czwartek, 19 czerwca 2014

Chwała mordercom Wojciecha [ Jarucwelskiego ] ! - czyli neopogańskie ścierwo, potop w gaciach Sienkiewicza i takie tam.

- ponieważ w poprzednim poście było o żydach więc teraz miało być o sadomasonach, ale modzę ten wpis modzę i nie mogę wymodzić, a ponieważ od dobrych paru miesięcy panuje w tym miejscu zastój więc dorzucam do pieca trochę bieżączki aby namieszać, ożywić bloga-truposza :

Na początek różne ''teorie spiskowe'' na temat tego kto i po co wrzucił ostatnio ten granat w szambo :

https://www.facebook.com/kenigjerzy/posts/780914541953969

http://3obieg.pl/tasmy-czyli-oddech-finansjery

http://kontrowersje.net/czy_to_robota_ruskich_agent_w_czy_tusk_si_sko_czy

A i tak najlepiej rzecz podsumował, wybornie jak zawsze Grzegorz Braun :

'' 2) Dlaczego funkcjonariuszom ABW nie udała się akcja w redakcji „Wprost”?

– Ponieważ niektórzy ze zgromadzonych tam niezależnych dziennikarzy okazali się starsi rangą i godniejsi funkcją.''

http://www.legitymizm.org/komentarz-do-wydarzen-wprost

- co do pierwszej, najbardziej zaskakującej jak dla mnie, to by np. tłumaczyło powściągliwą reakcję ufologa Dupaczewskiego :

http://niezalezna.pl/56389-byly-szef-wsi-ekspertem-od-podsluchow-dukaczewski-ciekaw-kto-nagrywal-ministrow-tuska

Morawiecki zaś niemal wprost mówi iż Belka to protegowany Bula i ''wieśniak'' :

http://www.radiownet.pl/publikacje/belka-w-naszym-oku-kornel-morawiecki

Jeśli Kenig ma rację jest to też kolejne już potwierdzenie, że ''prezio Kaczyński i s-ka'' jest koncesjonowaną opozycją i liczenie, że ''oni coś zmienią'' jest daremne [ nie jestem też w stanie podniecać się ruchawką narodowców na których ostatnio oddałem głos na pohybel PiSowi, w świetle przytoczonych wyżej faktów i tego co da się wyczytać ze stenogramów dotąd opublikowanych rozmów Belki z Sienkiewiczem - bo ten buc od zegarków nie liczy się, to dupek i jebał go pies -  wygląda mi to na odgrywanie roli pożytecznych idiotów ], tak czy siak ''zależna.pl'' idzie w to gówno aż miło tak jak wcześniej łykała różne wrzutki ruskich ''blogerów'' niczym Biedroń ciepłą spermę w darkroomie : nagle Latkowski, pomniejszy następca Urbana, jawny współpracownik bezpieki i post-sowiecki rekieter okazał się ''obrońcom'' wolności słowa - ja p... Jak trafnie zauważył Aleksander Ścios :

 ''Gdyby partia opozycyjna oraz „nasi” publicyści zechcieli poważnie potraktować taki scenariusz, jest jeszcze szansa, że na tej „wojnie dwóch pałaców” można ugrać polski interes. Jeśli bowiem mamy do czynienia z wewnętrzną inspiracją obecnego kryzysu, hasła „obrony demokracji” itp. komunały, wpisują się jedynie w plany Belwederu i nie przynoszą żadnej nowej jakości. To nie jest walka o naszą wolność ani naszą demokrację. [...] To ośrodek belwederski rozdaje dziś karty i będzie to robił również po wyborach. By wygrać na obecnym zamieszaniu, trzeba zdecydowanie rozszerzyć działania opozycji, wyjść poza cele wytyczone kombinacją i zaatakować  tam, gdzie rezyduje prawdziwy decydent.''

http://bezdekretu.blogspot.com/2014/06/gra-putina-czy-ofensywa-belwederu.html       

- jeden red. Lisicki gada w tym towarzystwie w miarę składnie, może dlatego iż jak pohukują sówki jego brat jest szefem kancelarii Gajowego, więc dobrze wie skąd pierdzą wiatry leśnych dziadków ? :

http://niezalezna.pl/56406-wojna-gangow

http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2200073.html

Co być może chcą tym szumem przykryć :

http://wgospodarce.pl/informacje/14059-afera-tasmowa-przykrywka-niemcy-wczoraj-ostatecznie-zniszczyli-polski-wegiel

http://3obieg.pl/tasmy-czyli-oddech-finansjery#comment-469164

Jeden ze znajomych słusznie zwrócił mi uwagę na przerażający nieco aspekt sprawy, który jakoś umyka w tym całym zamieszaniu  - miejscem spotkań dla polskiej wierchuszki jest restauracja należąca do firmy zarejestrowanej przy Sobieskiego 100 czyli de facto eksterytorialnym ruskim ''trójkącie bermudzkim''. A i owszem : decyzje mające choćby pośrednio ale fundamentalny wpływ na los takich szaraczków [ by nie powiedzieć baranów... do strzyżenia ofkors ] jak niżej podpisany są uklepywane w kumplowskiej pogawędce przy wódce i śledziku czy inszej kałamarnicy w jakiejś knajpie, zwłaszcza tropiący gorliwie domniemanych ''faszystów'' politruk Sienkiewicz totalnie się skompromitował, dał podejść jak uczniak [ słynny przodek pewnie w grobie się przewraca, jego duch powinien zostać wywołany w jakowymś konspiracyjnym piłsudczykowskim kółku spirytystycznym na wzór przedwojennej ''Le Droit Humain'' by sprawić solidny łomot krewniakowi, który hańbi imię szacownej rodziny - no chyba, że Kenig ma rację i on dał się wystawić sam ], inna sprawa, że gdzie jest lepsze miejsce na podobne dile - kancelaria premiera ? - pewnie jeszcze bardziej naszpikowana podsłuchami... Choć muszę przyznać, że sam przedmiot rozmowy nie budzi znów mojej zbytniej kontrowersji, bo cóż tam mamy ? : dwóch gości zmawia się, by wykopać z Polski agenta banksterów von Rostowskiego nasłanego by jak wskazują wszelkie znaki na niebie i ziemi nadzorować szlamowanie stąd kasy oraz chcą zmienić horrendalny zapis w konstytucji wprowadzony przez innego sprzedawczyka Kwacha, który uzależnia nas od tychże pijawek finansowych - to chyba dobrze, czyż nie ? A że nie czynią tego z bezinteresownego umiłowania Ojczyzny a raczej by ochronić swe dobrze umocowane w tutejszym systemie zady i zachować władzę ? - cóż, nie żyjemy na najlepszym z możliwych światów...

''Kontekst miejsca
 
[...] Bo skoro sprawy poufne, a nawet ściśle tajne, omawia się przy ośmiorniczce i winie (chyba dość drogim, skoro płacący za wszystko Sławomir Cytrycki martwi się, żeby go „było, k…., stać”) w modnej restauracji zamiast w warunkach umożliwiających osłonę kontrwywiadu, to czy istotnie dotyczy to spraw państwowych, czy może jednak personalnych i partyjnych? Dodajmy: w tzw. „Szpiegowie”, czyli budynku bardzo mocno w przeszłości, a i obecnie, związanych z Moskwą; najpierw jako miejsce zamieszkania pracowników ambasady ZSRR, a obecnie siedziba „Club 100”, gdzie swoistą kartą wstępu jest rosyjski paszport. Budynku i wówczas, i obecnie, należącym… do Rosji.''

http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/podsluchowy-kalejdoskop

- z tym, że ja akurat nie wierzę w inspirację rosyjską, która jest aż nazbyt szyta grubymi nićmi, ''ruski wątek'' to ściema, blaga ratującego desperacko dupę Tuska zgodnie z obecną mądrością etapu [ - teraz już można skoro nawet taki Maleńczuk... gdzie byłeś dziwko jeszcze wczoraj, gdy groził za to co najmniej towarzyski ostracyzm i miano ''oszołoma'' i ''rusofoba'' ?! ale wybaczmy nieszczęśnikowi, to ponoć patologiczny alkoholik gotowy do największej podłości tylko po to by zaspokoić swój nałóg ], choć nie przesądzam sprawy rzecz jasna, niezależnie jednak jak się sprawy pod tym względem mają sam fakt, iż politycy najwyższego szczebla pozwalali sobie ''konspirować'' w należącym do Moskali budynku świadczy o ich wyjątkowej głupocie, najwidoczniej rządzi nami banda durniów i pajaców, nieodpowiedzialnych gnojków a w przypadku Zdradzia jeszcze i świrów, wnioskując ze słów Cenckiewicza ten osobnik powinien być pacjentem psychuszki a nie kierować jednym z kluczowych resortów [ to tłumaczy choćby jego niedawny bełkot o ''diasporze polskiej'' ], o czym też świadczy to o tych, którzy powierzali mu tak odpowiedzialne funkcje, w tym również i Kaczyńskich ? Jak dla mnie zwyczajnie Pruszków postrzelał się z Wołominem i tyle, ogólnie wkurwia mnie ostatnie świętoszkowate oburzenie dziennikarzy, tak szczujnych głównego ścieku jak i zależnych [ Pereira etc. ], którzy się nagle obudzili, ja pitolę, żyjemy przecież w tym burdlu przeszło ćwierć wieku i nie takie numery tu się odbywały ! Tu nie chodzi o desperackie robienie dobrej miny i bronienie Ryżego, z którego zbijałem się, gdy nie było to jeszcze w modzie co łatwo sprawdzić przeglądając archiwalne wpisy niniejszego bloga, a o poważniejsze sprawy sygnalizowane właśnie przez Ściosa [ - to też ''ruski agent'' ? ], nie tylko w przywołanym wyżej wpisie ale i poniższych, niepokojące to jak cholera [ podobnie zresztą jak nikłe zainteresowanie opozycji kluczową ''aferą marszałkową'' ] :

http://bezdekretu.blogspot.com/2014/06/belwederska-piesc.html

http://bezdekretu.blogspot.com/2014/06/proces.html

Natomiast względną obojętność społeczeństwa wobec samej afery poczytuję akurat raczej za znak rozsądku, trudno się dziwić by ludzie pchali się w szambo, które wybiło i podniecali wewnątrzmafijnymi rozgrywkami między rychem, zbychem a krzychem itp., durni to są raczej tacy dla których tłusty misio Jakubas jawi się jako nowy Kluska a post-sowiecki rekieter i jawny agent bezpieki Latkowski ''obrońcom'' wolności słowa - że wskazana jest tu co najmniej daleko posunięta podejrzliwość i ostrożność niech wystarczy to o czym wspomniał niedawno Wyszkowski :

''Około roku temu poprosił mnie o spotkanie pewien bardzo sympatyczny przyjezdny, o którym wiedziałem, że jest specjalistą od tajnego nagrywania elity polskiego światka politycznego. Komplementując moją niezależność myślenia, zawiadomił mnie, że – wraz z grupą podobnych mu patriotów niemogących już dłużej znieść „tego gnoju”, w który układ postkomunistyczny wpędza Polskę – podjął działania na rzecz ujawnienia ich podłych knowań i w ogóle ich nędznej kondycji osobistej. Znając trochę afiliacje zawodowe mojego rozmówcy, odniosłem wrażenie, że proponuje mi się rolę podobną do tej, w której obsadzono mnie w styczniu 1990 r., gdy rzecznik Jaruzelskiego zameldował mi (w postawie na baczność i stukając obcasami), że ten gotów jest ustąpić z prezydentury. Wówczas dałem się nabrać i uczestniczyłem w intronizacji TW „Bolka”, ale po 23 latach byłem już trochę mądrzejszy i nie podjąłem propozycji. Nieco ponad miesiąc temu przyjezdny ponowił zaproszenie do Warszawy, ale ja znowu odmówiłem wejścia w sprawę (mówiłem o tym 18 czerwca w TV Republika, a wcześniej pisałem na Twitterze).''

http://niezalezna.pl/56846-iii-rp-czyli-targowica-targowica-targowice-pogania-kto-byl-zrodlowym-organizatorem-nagran


Na marginesie : może ktoś wie kim jest ten cały Jakubas, który skomle, że go Sienkiewicz chciał spałować na amen ? :

http://www.tvp.info/15640937/zbigniew-jakubas-sienkiewicz-chcial-mnie-pala-utluc

Bo w necie przynajmniej jawi się póki co jako taki stachanowiec kapitalizmu, zwłaszcza ten passus mię rozbawił :

''Wkrótce (1981 r.) — drugi butik, na Chmielnej, pod którym ustawiały się kolejki pań. U Jakubasa ubierała się "artystyczna" Warszawa. Również ta niepokorna, podziemna.

— W stanie wojennym Chmielna była swoistym sposobem na przeżycie dla wielu ludzi z KOR-u, którzy musieli z czegoś żyć po wyrzuceniu z pracy, więc ci, którzy szyli czy dziergali na drutach, przynosili mi swoje swetry, szaliki, sukienki, a ja im to sprzedawałem. Ubecy podejrzewali, że przez sklep przechodzą ulotki, więc często go kontrolowali. Żadnej nigdy nie znaleźli — wspomina Jakubas.''

http://ludzie.pb.pl/zbigniew-jakubas

Cóż, jeśli już '' w 1982 został uznany za największego płatnika podatków w Polsce'' [ przynajmniej jeśli wierzyć wikipedii ] to na 100% musiał działać pod kryszą wiadomych służb ''których nie ma'', w każdym razie wygląda na mocnego krętacza :

http://niepoprawni.pl/blog/245/po-co-przyszedl-do-tvn-zbigniew-jakubas-i-kto-tu-z-kogo-idiote-zrobil

[ Dopisek po czasie - miałem nosa, wyszło w końcu szydło z wora :

''Zbigniew Jakubas to nie byle kto, jest on zarówno żoliborskim sąsiadem jak i partnerem w biznesach Wojciecha Kostrzewy, prezesa ITI. Panowie wzięli się razem do roboty w wizjonerskich latach 90-tych, kiedy młody zdolny Kostrzewa prezesował resortowemu bankowi BRE Bank [...] Od kilku lat panowie działają razem w wyglądającym na bardzo intratny (Pendolino!) rynku zamówień na pociągi. Jakubas kontroluje nowosądecką spółkę Newag, która walczy o kontrakty razem ze szwajcarskim Stadler Rail, w którego radzie nadzorczej zasiada od pewnego czasu Wojciech Kostrzewa. Nie takiego więc człowieka Belka, Cytrycki i Sienkiewicz będą "okradać". Są za ciency.''

http://monsieurb.neon24.pl/post/110096,gnoj-hucpa-i-kolesiow-kupa

''– A ten ma rację, kto ma akcje – to ulubione powiedzenie Jakubasa.''... :

http://stockrotki.wordpress.com/2009/03/17/metody-jakubasa/  ]

Jeszcze jednego tu nie pojmuję : może oburzy to wolnorynkowe sumienie korwiniątek, ale jak może państwo zlecać prywatnemu przedsiębiorcy bicie państwowej monety ? Bo albo-albo : jest anarchokapitalizm, gdzie konkurują różne prywatne waluty i ''niewidzialna ręka'' decyduje, która się utrzymuje lub skoro już mamy ten monopol państwa w tej dziedzinie to chyba w jego gestii powinna też leżeć emisja waluty, czyż nie ? Po jaką cholerę centralny bank państwowy, który ani nie drukuje pieniądza ani nie może wspomóc budżetu swego [ nominalnego ] właściciela ?

Skoro wspomnieliśmy już o korwinjugend - coś dla was riebiata : podzwonne... :

http://wgospodarce.pl/informacje/12851-mieczyslaw-wilczek-popelnil-samobojstwo

A propos  - jak wiadomo gejnerał wreszcie zdechł, pardon - wyzionął [ nieczystego ] ducha :

http://kwejk.pl/obrazek/2070690/zimny-wojtek.htm

http://dorzeczy.pl/id,3417/Jaja-z-pogrzebu.html

-  tekst Ziemkiewicza i owszem celny tylko po co to pieprzenie o ''majestacie śmierci'' [ sorry, ale wyłażą chyba z niego re-sentymenty niedoszłego zięcia ] - jak słusznie przepowiedział ''matka kurka'' :

''Wokół trumny Jaruzelskiego rozegra się jeszcze nie jedna wesoła przygoda, tak to jest, gdy ktoś za życia nie był przyzwoity ni razu, temu śmierć powagi nie dodaje.''

http://kontrowersje.net/ruskie_serwery_w_przeciwie_stwie_do_zegark_w_s_najwolniejsze_dlatego_b_dzie_o_wolskim

- i o fałszowaniu historii, jakie się przy tym odbywa, również niestety wśród tzw. ''naszych'' :

''Przez półwieku słyszeliśmy o dzielnym generale, który obronił nas przed inwazją Armii Czerwonej, tej samej, która stacjonowała w Legnicy siłą 100 tysięcy sołdatów strzelających po okolicznych lasach z „Kałacha” do zajęcy. Najwyraźniej zawiązał się nowy pączek starej blagi. Oto pojawiła się szansa, że zgodnie będziemy nazywać Jaruzelskiego zbrodniarzem, ale nie dlatego, że strzelał do awanturującej się opozycji, ale dlatego, że prześladował żydowskich oficerów politycznych, potomstwo żydowskich bandytów z Informacji Wojskowej. Wierny komunista Jaruzelski, wierny przede wszystkim Moskwie, nie dokonał żadnych czystek, po prostu zawsze był cynglem i na rozkaz władzy realizował zadania wyznaczone przez partię. Gdyby mu przewodnia siła narodu kazała wpisać na czarną listę wszystkich poruczników, którzy mają na imię Krzysztof, byłoby to dla niego takim samym komunistycznym zaszczytem, jak „czystki antysemickie”. Cały 1968 r. to jedna wielka fikcja i mistyfikacja zbudowana na wewnętrznym konflikcie w PZPR i potrzebie etapu dziejowego. W przeciwieństwie do morderstw w Poznaniu, Gdańsku, na Śląsku, krwiożerczy „antysemityzm” nie tylko nie zabił ani jednego Żyda, ale sprezentował Żydom coś, o czym Polacy mogli sobie w najodważniejszych snach pomarzyć – paszporty na zachód. Druga fala budowy Izraela, to nic innego jak pokłosie roku 1968.''

http://kontrowersje.net/uniwersalna_hipokryzja_wobec_zbrodni_jaruzelskiego_czystki_antysemickie

Dla równowagi  kuriozalny artykuł Rękasa - na początku wściekłem się : '' a to kurew !'', ale dość szybko ochłonąłem, szkoda nerwów tym bardziej, że w gruncie rzeczy tekst jest tak groteskowy iż mimowolnie zabawny, facet zarzuca przeciwnikom Jarucwelskiego przerost emocji a sam wypisuje napuszone farmazony niczym egzaltowana ciota :

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/12190/dlaczego-general

- już pominę jak można być tak zaślepionym i wyalienowanym by nie dostrzegać ówczesnego bankructwa ustroju i nieudolności samego gejnerała co było oczywiste nawet dla zdecydowanej większości komuchów i uboli, zwalając winę za upadek PRLylu na li tylko ''okoliczności międzynarodowe'' oraz ''naciski min. kościelne'' [ ! ] ale czy te zjeby nie widzą nawet tego iż mimo ich haniebnego lizydupstwa za nędzne ochłapy komusza junta i tak w ostateczności dogadała się z ''trockistami z KOR-u'' olewając ''frakcję patriotyczną w PZPR'' czego obecność Adama ''odpieprz się od generała'' na pogrzebie aż nadto dobitnym świadectwem [ nie przeszkadza im tam ten trockistowski parch ? nic do łepetyny nie dociera, nawet to ? ], mówiąc wprost Jaruzel z Kiszczakiem postawili na dil z żydokomuną traktując z kopa niepotrzebną już endokomunę wykorzystaną jako straszak na tą pierwszą a ci i tak nadal stoją przy nich wiernie jak psy ! - aż się rzygać chce patrząc na taki pokaz życiowego bankructwa i to na własne życzenie, niczym uzależniona od konkubenta alkoholika niby-żona czy beznadziejnie zakochany w kurwie i ostatniej suczy facet. Przykre to tym bardziej, że takie bzdury nie wypisuje przecież żaden tuman, cokolwiek by nie powiedzieć o Rękasie - że niemal jawny ruski agent wpływu, za teksty typu ''gdyby ster rządów znajdował się w rękach kogoś prędszego w używaniu broni palnej (zwłaszcza na gąsienicach) i mającego mniejszą cierpliwość do elementów destrukcyjnych'' aż się prosi o solidny wpierdol [ kto sieje wiatr musi się liczyć w odpowiedzi z piorunem na ryju i zadzie ] itp. to jednak zdarza mu się gadać całkiem do rzeczy, choćby nie sposób było nie zgodzić się z jego zaoraniem osobliwego ''unijnego narodowca'' i kato-kacerza Kowalskiego Mariana a tekst o fenomenie PSL-u był wręcz wyborny, a tu puścił takiego cuchnącego pierda jak truchło gejnerała, trudno. Na koniec tekst samego Adama - W. nie M. - zastanowiło mnie wspomniane tu ''ukąszenie heglowskie'' czyli mówiąc wprost cwelowatość charakteru Jaruzela [ wątpię, czy da się to wytłumaczyć Syberią, większość ludzi, która przez to przeszła nie skurwiła się tak bardzo jak on, myślę, że raczej ziarno padło już na podatny grunt ], ciekaw też jestem kim jest ''ten trzeci'' co nie chce się ujawnić drżąc w obawie przed ''sztyletnikami'' ? :

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/12193/general-i-po-generale

Skoro wspomnieliśmy o ''frakcji patriotycznej w PZPR'' - dopiero co gościliśmy w Kielcach Jerzego Roberta a nawet Nowaka, ponieważ miałem inne sprawy na głowie nie mogłem wpaść na spotkanie z nim, ale gdyby miałbym ochotę zadać mu pytanie o jego kontrowersyjną przeszłość : bynajmniej nie mam tu na myśli domniemanej czy faktycznej współpracy z SB, niech mu będzie biorę na wiarę tłumaczenia pana profesora w tej materii, rzeczywiście manipuluje się wrzutkami tego typu, chodzi mi o coś innego co szczerze mówiąc bardziej mnie intryguje czyli jego lewackie, trockistowskie zaangażowanie w młodości... I znowuż : nie zamierzam odgrywać purytanina, w odpowiednim wieku odpiernicza się różne głupoty, choćby niżej podpisany omal nie łaził w bluzie z Che Guevarą, wprawdzie więcej miało to wspólnego z muzyką niż polityką - w owym czasie bardzom jarał się Rage Against the Machine - niemniej [ skądinąd ten argentyńsko-kubański psychopata rozstrzeliwał z lubością nie tylko katolików i inszych antykomunistów ale i pederastów oraz tzw. roqueros czyli za słuchanie ''burżuazyjnej zgnilizny'' można było dostać na czerwonej Kubie kulkę w łeb od tow. Guevary tak więc każdy ''zbuntowany'' muzyk-bałwan w jego koszulce przypomina Żyda z wizerunkiem Goebbelsa na piersi ], sęk tylko w tym by mieć jasną świadomość swej gówniarskiej durnoty a póki co nie natrafiłem na żaden rozliczeniowy tekst w tej materii pana Jerzego Roberta - ?

Ciekawy artykuł z neokomuszej strony tyczący tematu, skądinąd przykład kosmicznej hipokryzji ''Wybiórczej'' w sprawie lustracji - jak widać grzebanie w ''ubeckim szambie'' bywa czasem użyteczne [ czyż sam Wielki Młotkowy Adam nie dał przykładu swą kwerendą w archiwach na początku ''przełomu'' ? ], bezlitosną lustrację Hassa przeprowadza tu nie kto inny jak Friszke, ten sam, który z taką pasją bronił ''bolka'' przed zarzutami o agenturalność ; tak czy siak wynika z tego, że J.E.Nowak kręcił się w ścisłym kręgu cadyka nadwiślańskiego trockizmu... :

''[ Hass ] relacjonował, kto otrzymał od niego przemycone z Zachodu wydawnictwa trockistowskie, wymieniając m.in. Romualda Śmiecha jako łącznika z Badowskim, Zdzisława Szpakowskiego, Krzysztofa Dunina-Wąsowicza, Jana Stodolniaka i Jerzego Roberta Nowaka, który nawet miał pomagać w tłumaczeniu niektórych materiałów trockistowskich na język polski.''

http://poland.indymedia.org/pl/2010/04/50742.shtml

''J. Nowak utrzymuje bliskie kontakty z Ludwikiem Hassem, który jest znany z reprezentowania poglądów trockistowskich. W grudniu 1963 r. i na początku 1964 r. Nowak posiadał powielany program IV-tej Międzynarodówki trockistowskiej, który za wiedzą Ludwika Hassa kolportował wśród swoich zaufanych znajomych.
Z uzyskanych materiałów wynika, że J. Nowak utrzymuje ożywione kontakty z aktywem „Politycznego Klubu Dyskusyjnego” przy UW. Niezależnie od powyższego brał czynny udział w dyskusjach tego klubu, w czasie których propagował poglądy trockistowskie. Kontaktami Nowaka z aktywu Klubu Politycznego są: St. Gomułka, J. Kuroń oraz K. Modzelewski.
Należy podkreślić, że wymieniony pozostaje pod wpływem Ludwika Hassa, z którym uzgadnia każde swoje przedsięwzięcie.
Ofic. Oper. Wydz. II
Dep. III MSW
ppor. Zdzisław Nawrocki''
http://lustracja.net/index.php/pozostali/143-jerzy-robert-nowak

Umiarkowanie paszkwilancki tekst jak na tą gazetkę o naszym bohaterze, czuć, że mimo wszystko traktują go jako syna marnotrawnego, kość z ich kości... :

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/249617,1,dzieje-kaznodziei.read

Jako bonus coś o niesłynnym Tejkowerze, temat jakby nie było powiązany - wyjątki  o nim z hasła na wikipedii wprawdzie, więc na dwoje babka wróżyła, niemniej sam mniód, aż prosi się by zacytować :

''W latach od 1 I 1974- do 30 XI 1975 był zatrudniony w Towarzystwie Krzewienia Kultury Świeckiej w Zarządzie Głównym w Warszawie. Następnie do 31 I 1977 był zatrudniony w Kuratorium Oświaty i Wychowania, ale oddelegowany do TKKŚ.Faktycznym więc miejscem jego pracy w l. 1974-1977 był TKKŚ [...] Do 1967 jest związany ze środowiskiem "komandosów" tj. nieortodosksyjnej lewicy (Jacek Kuroń, Karol Modzelewski). Był jednym ze współautorów "Listu otwartego do PZPR" który ukazał się pod nazwiskami Kuronia i Modzelewskiego - bierze czynny udział w przygotowaniu jego pierwszej wersji. [ - ?! ...] W początkach lat 70. nawiązuje kontakt z Lechickim Kręgiem Czcicieli Światowida (są różne warianty tej nazwy) - dążąc do podporządkowania sobie tego środowiska. Po konflikcie z nimi złożył w 1973 do Służby Bezpieczeństwa "Oświadczenie" kompromitujące politycznie i obyczajowo tę grupę. Szereg razy składał do SB donosy na ludzi, z którymi popadł w konflikt, lub których traktował jako konkurentów politycznych nigdy jednak nie był Tajnym Współpracownikiem SB.[ - no proszę, można ? - można ] W 1972 bezskutecznie usiłował zarejestrować "Towarzystwo Sławiańskie", składając do władz statut oraz memoriał "O pełne urzeczywistnienie komunizmu w Polsce". W tym tekście sugerował że skuteczna budowa komunizmu (likwidacja Kościoła, kolektywizacja rolnictwa, zjednoczenie ruchu młodzieżowego) wymaga przemian w kulturze - w tym sięgnięcia do przedchrześcijańskich tradycji kulturowych [ hmm, jakież to aktualne - Donatan, z drugiej R.U.T.A etc. ] :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Tejkowski

- jak więc widać ''nie wszystko złoto co się świeci'' : to, iż ktoś mieni się być ''patriotą'' wcale nie musi świadczyć na jego korzyść tak samo jak z ''antyfaszystą'' Pańkowskim czy ''konserwatystą'' Wielomskim [ - dla którego Jaruzelski był a Putin wciąż jest ''katechonem'' czyli ''obrońcą tradycyjnych wartości'' ] lub ''katolickim tradycjonalistą'' Terlikowskim  [ - a tak naprawdę ''chrześcijańskim syjonistą'' i agentem hasbary ], trza więc uważać czy ktoś nam aby nie sprzedaje podróby.

Co się tyczy ''rodzimowierców'', sadomasonów, antyklerykałów, lucyferian, skrobankowych libertarian itp. dywersyjnej mentalnej spierdoliny - niedawnośmy przeżyli jak trafnie podsumował brulionman prawdziwą Euroschizę a propos ''piosenkarki'' z bonusem [ tak na górze jak dole ] : zgadzam się, z dwojga złego lepszy już chłopobab z brodą [ choć niektóre anorektyczki niewiele mu ustępują pod względem zarostu ] niż ruski alfons Dojebatan stręczący słowiańskie dziwki oblechom z Zachodu, to dopiero byłaby hańba dla nas a tak to problem mają potomkowie obozowych SS-manów, Konczyta to miecz sprawiedliwości dziejowej za austriackiego hapenera i fana Wagnera o przerośniętym ego na [ samo ] H. Co do rapera na D. a może raczej do de warto do kompletu wspomnieć jeszcze o jego ”rodzimowierstwie”, cały ten jego pożal się Światowidzie przekaz poza oczywistym stręczycielstwem sprowadza się do lansowania nieświeżych słowianofilskich kotletów w wersji postmodernistycznej, że prawda my som bracia Słowianie bo wiadomo ”kurica nie ptica…” jakimi usiłuje nas po raz n-ty kusić ta stara, bezzębna [ za to o coraz dłuższych pazurach i jeszcze bardziej pojebana ] kokota ”matuszka Rassija”, na takie plewy może się nabierać tylko polskojęzyczna hołota, której niestety całkiem sporo nad Wisłą stąd i to [nie]święte oburzenie. Wracając jeszcze do Lucelii Salceson czy jak jejjemu tam – jaki konkurs taki zwycięzca więc nie wiem o co takie halo, przecież już z 10 lat temu wygrał go jakiś koszerny trans ”wysoko” ustawiając poprzeczkę. Pamiętam jeszcze istną narodową mobilizację z lat 90-ych, gdy wysyłano Edzię Górniak na szitwizję z taką pompą jakby chodziło o wyprawę w kosmos czy co, to ewidentne świadectwo panującego w Polsce kołtuństwa, dulszczyzny na którą cierpią przeważnie właśnie uważające się za ”Europejczyków” lemingi tak strasznie przejmujące się tym, że ”będzie wstyd przed Europą” i ”co o nas pomyślą na Zachodzie”, gdy tenże ma ich głęboko w d-onatanie. Oj, też mi się troszku żółci ulało ale warto czasem popuścić sobie z mentalnej parówy.

Dupajebopizdotan zgrywa wzorem ''katechona'' tradycjonalistę ale paraswojska ludowizna cuchnąca onucą i obornikiem ma również swą postępową frakcję, która jest równie gówniana : lansiarska [PO]R.U.T.A okazała się, podobnie jak bliźniacze jej ''Pussy Riot'', ściemą - demaskuje sam ich niedoszły ''kierownik literacki'' Jacek Podsiadło :

''Czy to dla pana aż takie ważne? Ważniejsze od wyjątkowej roli, jaką zespół odgrywa w polskiej kulturze? Dokopaliście się do wyjątkowych polskich pieśni antypańszczyźnianych.

- Dokopaliśmy się? Też tak myślałem. Ale sprawdziłem i policzyłem dokładnie. Jeśli pominąć pieśni łużyckie, białoruskie i ukraińskie, to na obu pierwszych płytach R.U.T.A. wykorzystała łącznie 22 teksty z Polski. 16 z nich pochodzi z antologii pieśni ludowych ''Jabłoneczka'' z 1953 roku, zredagowanej przez Juliana Przybosia. Konkretnie z otwierającego ją rozdziału o tytule, uwaga, ''Pieśni buntu i niedoli''. Na płycie opatrzone są odsyłaczami do źródeł, które wskazał Przyboś, natomiast o samym Przybosiu nie ma ani słowa. Wzmianka o tym znalazła się w moim tekście towarzyszącym drugiej płycie tylko dlatego, że się uparłem i odmówiłem zespołowi usunięcia jej. Później równie skromne wyjaśnienie znalazło się w przypisie do pracy licencjackiej wokalistki Ruty Nasty Niakrasavy. Może dlatego, że w pracy naukowej strach ściemniać, a może dlatego, że przypisów do takich prac nikt nie czyta, za to zawsze można będzie powiedzieć: proszę, niczego nie ukrywaliśmy!

Pani przekonanie, że to R.U.T.A. odkopała te pieśni, nie wzięło się znikąd, z wywiadów Maćka Szajkowskiego aż się wylewa samochwalstwo mówiące o ''docieraniu do źródeł krok po kroku'', ''spisywaniu na wsiach'', ''pracy archeologicznej'', ''poważnych badaniach'', ''niewychodzeniu tygodniami z archiwów'' itp. Ten sam manewr powtarza zresztą przy drugiej płycie, teraz opowiada, że białoruskie pieśni odnalazła Nasta po półrocznych badaniach terenowych w białoruskich wsiach i archiwach. I że utrudniali jej to Stalin z Łukaszenką, bo Stalin niszczył archiwa białoruskiej kultury narodowej, a Łukaszenka walczy z językiem białoruskim. Nasta może i znalazła te pieśni, ale w powszechnie dostępnych opracowaniach autorstwa folklorystów z okresu ZSRR Szyrmy i Kabasznikowa, deputowanych do Rady Najwyższej i nagradzanych nagrodami państwowymi Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. A tu wieść poszła w świat, że R.U.T.A. dzięki mrówczej etnograficznej pracy dokopała się do kolejnych nieznanych tekstów.

Nabierają się na to nie tylko dziennikarze, Wojciech Burszta ''z wielkim zadowoleniem i zdumieniem'' i przypominając, iż jest prezesem Instytutu Kolberga, pochwalił R.U.T.-ę za odkrycie zapomnianej dwuwiekowej tradycji. Czyli za odkrycie Przybosia!''

http://wyborcza.pl/magazyn/1,136824,15702504,Chuligan_w_kosciele_JP2.html

Celnie podsumował rzecz Coryllus :

''Przyboś podobno spisał te pieśni wędrując po wsiach i wsłuchując się w łkanie udręczonej duszy ludu, który właśnie dojrzewał do rewolucji. Wszyscy dobrze wiemy, że to kłamstwo, bo gdyby Przyboś przed rokiem 1953 kręcił się po wsiach i o jakieś pieśni wypytywał, mógłby dostać co najwyżej czapę.''

http://coryllus.salon24.pl/576632,podsiadlo-anarchista-na-trzech-etatach

''Weźmy taką piosenkę jak „Z batogami na panów”, w teledysku wyraźnie widać, że ci co z tymi batogami szli na panów, zamieniają się w dzisiejszych hip hopowców, którzy biją się z policją na ulicach. My oczywiście wiemy jak fałszywa jest ta projekcja, bo dobrze wiemy kto bije się z policją na ulicach – inna policja, poprzebierana za hip hopowców. W przypadku bicia batogami panów było prawie tak samo i zespół R.U.T.A dokonał w tym utworze demaskacji całkiem niechcący. Wszyscy wiemy kto inspirował takie akcje jak rzeź galicyjska i trudno doprawdy przypuścić by nie było pomiędzy tymi uciskanymi chłopami jakichś poprzebieranych za hip hopowców austriackich żandarmów. [ ... ] Rewolucja była zdecydowanie niemodna na początku lat dziewięćdziesiątych. Teraz zaś powraca w nowej odsłonie. Warto więc przyjrzeć się jaką funkcję ma ten rewolucyjny lans dzisiaj, bo moim zdaniem jest ona dość perfidna. Nie chodzi bynajmniej o to, by robić jakąś realną rewolucję, bo nie ma przeciwnika dla rewolucji. To znaczy jest, ale przeciwko temu przeciwnikowi zespół R.U.T.A nie wyśpiewa nigdy ani jednego słowa. Lider tego zespołu nie napisze nigdy niczego o firmie Provident, prawda? Czy może się mylę?''

http://coryllus.salon24.pl/525757,chytrze-bydla-z-pany-kmiecie-czy-franz-maurer-byl-druidem

Cóż, wcale mnie ta chryja nie dziwi, Szajkowskiego trafnie rozpoznałem jako kundla i podleca co najmniej od czasu gdym obaczył poświęcony temu zmontowanego od początku do końca projektowi paramuzycznemu dokument na TVP Kultura, cizio pomstował w nim na globalistyczny ucisk ubrany od stóp do głowy w korporacyjne ciuszki, czapeczkę i dresik z logo adidasa, które za psie pieniądze uszyli wyzyskiwani mieszkańcy Bangladeszu czy Chin - nawet jeśli były to podróby to też pochodziły z tych rejonów świata, więc tak czy siak nasz rzkomy bojownik o prawa ''wykluczonych'' jest zwykłym kapitalistycznym krwiopijcą, pizdą dziwką i świnią do zarżnięcia przez maoistów - i zerżnięcia przez nazi-gejów czy talibów, choć dla tych ostatnich jest już chyba za starą dupą bo oni wolą jako prawowierni pedofile ''tańczących chłopców''. Uderzające też w tej agitce było, gdy po napierdalance w pierwszej części na ''pańską Polskę'' nagle w połowie nastąpiła zmiana nastroju, kiedy wokalistka Ruta Nasta, skądinąd całkiem śliczna sucz niestety, ruszyła na Białoruś by na pohybel ''Baćce'' odnawiać rodzime białoruskie korzenie - w którymś momencie wypowiedziała szokująco normalną jak na ten propagandowy bełkot myśl : ''chciałabym aby moje dzieci urodziły się i żyły we własnym kraju a nie jakimś innym...'' - noż k..., toż to nacjonalizm jak ch... !!! Ale jak pouczał już cytowany przeze mnie tow. Stalin, którego dyrektywom najwidoczniej są posłuszne także jego późne ideowe bękarty z ''Kretynyki Pederastycznej'', z natury reakcyjne, ciemne chłopstwo i wszelkie szowinizmy, rasizmy i klerofaszyzmy mogą być ''obiektywnie'' bardziej rewolucyjne od ruchów nominalnie lewicowych o ile tylko mają wywrotowy, antyimperialistyczny  charakter, taka jest bodaj obecna ''mądrość etapu''.

Oczywiście w tej menażerii pokrak nie może zabraknąć ciotowatego lucyperka i dupometala Nergeja, który ostatnio zesmrodził się okrutnie ze strachu i narobił histerii na pół netu, gdy doświadczył putinowskiej demokracji w praktyce - kurwa, taki Ozzy, którego Niemcy nie chcieli wpuścić do zoo bo bali się, że poodgryza łby zamkniętym tam zwierzętom czy Lemmy nie kupiliby podobnego gówna : osrana cela ? Zajebiście ! - zaraz dołożę własnego kloca na chwałę Szatana i będę zlizywał kał ze ścian, toż to istny raj i świątynia Belzedupa pana naszego ! Menty nie dają mi się wysikać ? - kochanie, szczaj mi na twarz, leję na twój ryj i strażnika, jestem w [nie]boskim żywiole, ''oszalały pracowniku podnieca cię ludzki rozkład'', ''jebiąc zjełczałe mózgi widzisz bielmo na oczach, w których zastygł ból'', ''prącie trzy na metr czarne jak w habicie ksiąąąądz'', ''skurwiałe szmaty oblepione spermą, syf i aids'', kuuuurwyyyy !!! A ten mi tu żałośnie skomle, że ''zgwałcili go moralnie'' i przewalił kaskę na niesprzedanych koszulkach i kubkach z Lucyperem, burżuj jeden, satanista-fashionista - cóż się jednak dziwić, co grozi temu pieprzonemu asekurantowi za jego antychrześcijańskie bluźnierstwa w dzisiejszym świecie : że nie zagra koncertu w Toruniu ?! [ a i chyba już minęły te czasy, w sumie i dobrze ] Niech on podrze publicznie Koran krzycząc ''żryjcie to g...!'' a wtedy zagra koncert - ale w bunkrze 100 m pod ziemią. A gdyby tak sprofanował Talmud... ooo, wtedy nigdzie by już nie wystąpił, cieszyłby się gdyby pozwolili mu dać koncert w jakiejś remizie w Niewyrypach Dolnych. I tylko proszę bez żałosnych tłumaczeń, że ''krytykuję to co znam'' - mam dla ciebie przykrą wiadomość dziwko : tak to mógłbyś se truć jeszcze ze 20 lat temu - czyli w czasach, kiedy zatrzymał się twój rozwój emocjonalny i intelektualny, ale nie dziś gdy wystarczy skok za miedzę do Berlina czy Wiednia lub też twojej tak ulubionej dotąd Moskwy by znaleźć się w azjatyckiej, muslimskiej dzielnicy a więc zapraszamy pod nóż 100% Aryjczyku ! [ przecież skądś się musiała wziąć ta białaczka, nie ? ]. Doprawdy gardzę tym skandynawskim tchórzliwym ścierwem i jego polskimi odrzutami, które posuwa się do profanacji cmentarzy i wygrzebywania szkieletów, wygraża buńczucznie pozbawionemu już sił chrystianizmowi a nie stać go na złożenie w ofierze Wotanowi czy innemu pogańskiemu bałwanowi panoszących się w ich krajach rzeczywiście groźnych pedofilskich kozojebców. Nazwijmy rzeczy po imieniu : śmierć- czy też czornuch-metal to nie muzyka tylko nadczynność pewnych gruczołów dokrewnych - gitarzysta już gdzieś pod Radomiem a perkusista dopiero w Małkini [ pierdolony ''duch germański w muzyce'' - słyszałem kiedyś cover Hendrixa w wykonaniu jakiejś niemieckiej metalowej kapeli, można by nim skrobać ziemniaki ]. Hej tępe metalowe dzidy, wiecie jaka jest najlepsza metalowa kapela na świecie ? - Def Lepard, kurwy !!! : bo w przeciwieństwie do waszych ulubionych nazi-gejów z Judas Priest oni niczego nie udają, to czysty metalowy syf czyli dużo biegania po scenie i cyrkowych fajerwerków, onanistyczne solówki, mnóstwo białych dziwek na sali o chudych tyłkach i z olbrzymimi silikonowymi cycami czyli groupies z ''trzeciej płci'' no i przede wszystkim mają idealnego dla tej paramuzyki perkusistę : jednorękiego bandytę - umc-pff, umc-pff, toporne ruchanie jak w SA. Błazny, pajace i tumany - strasznie się napinają i srożą a jak przychodzi co do czego kastrat i mentalny katamita biegną jeden z drugim z płaczem : ''to Trygław zniszczył te nagrobki a nie jaaaa !'' Tak jak jeden taki co to niedawno przeniósł się do Walhalli [ zabił się młody ? ], który został pochowany w poświęconej ziemi - do cholery trza być konsekwentnym i mieć jaja do końca skoro już się tak nadymamy, jeśli śpiewa się, że ''dziś chrześcijańską krew przeleje moja stal'' i obrabia pałkę Perunowi to nie urządzamy później sobie katolickiego pogrzebu ! [ - nie wiem, k..., całopalenie ? ] Sorry, ale nie kupuję takiego szitu, że to ''tylko taka konwencja artystyczna'', to zbyt daleko idące deklaracje by można w ten sposób doń podchodzić, no chyba że gość przed śmiercią dokonał realnej ekspiacji a nie tylko takiej jak Jaruzelski, wtedy chętnie odszczekam com tu pod adresem niejakiego ''Szczezuna'' napisał.

Taki Urban, przyznajmy mu, przynajmniej nie ściemnia :

''Z muzułmanów śmiać się boję, bo zabijają; gdyby katolicy w Polsce zabijali, to też bym ich nie ruszał, bo jestem tchórzem.''

http://janwojcik.natemat.pl/104357,czy-katolicy-beda-zabijac-za-obrazanie-jezusa

Idealną puentą dla tej neopogańskiej błazenady będą cytaty ze słusznie przypomnianego niedawno wywiadu z kremlowskim szamanem Duginem, rzecz pochodzi jeszcze z lat 90-ych ale nic nie straciła na aktualności, jego ekscelencja był wtedy ''na dorobku'' więc mógł sobie pozwolić na szokującą szczerość, zresztą całkiem niedawno truł podobne kocopoły [ co nie znaczy iż należy je lekceważyć, o nie ], kluczowe zdanie w tym kontekście :

Zarówno oni (tzn. Nowy Światowy Porządek), jak i my (Eurazjaci) chcemy pozbawić was waszego katolicyzmu.”

- otóż to, przy czym katolicyzm oznacza tu nie tylko religię ale i cywilizację równie obcą post-schizmatyckiej zniszczonej bolszewizmem Rosji jak i post-heretyckiemu przeżartemu deprawacją Zachodowi. I jeszcze :

”Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku nacjonalistycznym i antypapieskim. [...] Tacy ludzie mogliby rozkładać katolicyzm od wewnątrz i przeorientowywać go w kierunku bardziej heterodoksyjnym, a nawet ezoterycznym. Moi znajomi w Polsce mówią mi zresztą, że są u was takie grupki, mające związek z telemizmem czy dorobkiem Alistaira Crowleya. [...] Mam jednak nadzieję, że pojawią się u was siły ciążące ku eurazjatyzmowi, może nastąpi jakaś synteza skrajnej prawicy ze skrajną lewicą. Szkoda, że w Polsce komunizm nie miał nigdy nurtu ezoterycznego, tak jak w Rosji... [...] Może więc większe nadzieje należy wiązać z waszą skrajną prawicą. Gdyby wasz nurt narodowy oderwał się od liberalizmu, a zwrócił ku pogaństwu, to siłą rzeczy zacząłby ciążyć ku Wschodowi. Był przecież przed wojną fenomen antykatolickiej i pogańskiej "Zadrugi". [...] Stanowczo bliższe są mi słowiańsko-eurazjatyckie źródła polskości, ich element etniczny, a nawet pogański. Pociągają mnie pewne pierwiastki wschodnie czy też orientalne, kultura mniejszości. Myślę, że to, co najlepsze w polskiej historii, to tradycja żydowska w małych miasteczkach wschodniej Polski. Właściwie interesuje mnie w Polsce wszystko, co było antykatolickie: polska masoneria i okultyści, Jan Potocki i Hoene-Wroński, Mienżyński i Dzierżyński... Oni wszyscy wybrali drogę eurazjatycką. [...]

oraz :

”Jeśli Polska będzie się upierać przy zachowaniu swojej tożsamości, to nastawi wszystkich wobec siebie wrogo i po raz kolejny stanie się strefą konfliktu. Są narody, które umieją rozszerzyć się do rozmiarów cywilizacji. Tracą wówczas swoją tożsamość, rasę, czasami nawet język, ale to jest ryzyko, jakie trzeba podjąć, jeżeli chce się być imperium. Takie są Stany Zjednoczone, taka jest Rosja.”

http://nazbolpolska.blogspot.com/2009/07/rozmowa-z-aleksandrem-duginem-fronda-nr.html

- k..., jego mokry sen zmaterializował się w postaci xxx-portalowców... W każdym razie pierwsze wytłuszczone zdanie powinni sobie wyryć na poczesnym miejscu w mózgownicy zarówno ci, którzy majaczą upatrując w kremlowskim gangsterze jakowegoś katechona co to obroni nas przed mackami światowego syjonizmu [ choć do niektórych zwolna zaczyna się przebijać niemiła prawda ] jak i ochujałe z nienawiści do ''turańskiej dziczy'' głupie goje ujadające na smyczy neokoszerwatystów, bo poniekąd to właśnie Zachód przez swą durnotę ulepił tego putinowskiego ''tradycjonalistycznego'' Golema - weźmy niedaleką Mołdawię, gdzie Ruscy jeszcze w latach 90-ych przećwiczyli wariant, który próbują obecnie wdrożyć na większą skalę na Ukrainie czyli odcięcie uprzemysłowionej części kraju w postaci tzw. Nadniestrza, to co pozostało po takiej operacji to jedna wielka szara strefa i postsowiecki skansen z silną partią regularnych sierpomłotów działających pod egidą wiadomo kogo, czyż więc ''wolny świat'' by przełamać poradzieckie resentymenty i kupić sobie popularność wśród miejscowych zainwestował w ichnie winiarnie, rolnictwo czy przemysł ? Ee, gdzie tam - te zjeby urządziły tam ''paradę równości'' !!! Do kurwy nędzy chyba ten kraj ma poważniejsze problemy niż ból dupy paru kochających inaczej panów ?! Jeszcze lepszą ilustracja tej samobójczej zachodniej patologii jest Gruzja : co trzeba mieć w głowie by nachalnie wciskać politykę depopulacyjną w postaci promocji gejozy małemu narodowi walczącemu od wieków o przetrwanie we wrogim muzułmańskim otoczeniu i zagrożonym nieustannie agresywnym imperializmem potężnego sąsiada z północy ?! A później jeszcze się dziwią, że miejscowi oburzeni na to bezprzykładne pogwałcenie ich uczuć narodowych omal nie zlinczowali spędzonych na paradę ichnich ''wesołków'' i zagłosowali w końcu na proputinowskiego Bździnę czy jak mu tam, ja p... To samo tyczy się pożytecznych idiotek z ''Pussy Riot'' : gdyby pokazały brochę a nawet oszczały patriarchę-przebierańca nie miałbym w sumie nic przeciwko bo faktycznie ruska cerkiew jest wręcz przybudówką ichniej biezpieki [ duchowni prawosławni nie uznający jej zwierzchnictwa wprost nazywają ją ''kościołem szatana'' ze względu na bliskie związki jej hierachów z czekistami, są i tacy co mówią iż obecny patriarcha nie tyle nawet jest agentem co wręcz nosi ''belki'', jest funkcjonariuszem oddelegowanym na ''odcinek religijny'' ], ale te głupie pizdy dokonały profanacji świątyni na oczach zwykłych, Bogu ducha winnych wiernych słusznie powodując ich wzburzenie, za coś takiego w każdym normalnym, przyzwoitym kraju trafiłyby może nie do łagru ale do więzienia na pewno - a tymczasem lesba i komunistka Clintonowa firmuje jeszcze i wychwala pod niebiosa ten zalatujący gówniażerią chuligański wybryk ! [ najwidoczniej ''lobby arabskie'' w postaci sekretarki z którą ponoć ma romans tak dobrze strzela jej minetę, że aż od tego mózg jej obrósł cipą i zdurniała do reszty ]. Niechże więc nasi neuroazjaci jak i neokondoni dla otrzeźwienia zajrzą choćby na stronkę talmudycznej sekty Chabad Lubawicz, której ideologię można bez przesady określić jako ''żydowski hitleryzm'' a której sponsorami są zarówno koszerny protektor banderonazioli Ihor Kołomojski jak i słup Putina Roman Abramowicz... Coś zaczyna świtać ? Uprzedzam - nie, nie chodzi o to, że Władimir jak i Barak są marionetkami jakowegoś światowego Sanhedrynu, a jedynie o banalną konstatację, która jednak jakoś nie może przebić się do zakutych łbów iż mafiozi wiadomego pochodzenia obstawiają obie strony konfliktu jak im ich Ojciec Chrzestny w piekle nakazał. Ciekawe fotki znajdują się na wspomnianej stronie w dziale : ''działalność kulturalna'' :

http://www.chabad.org.pl/index.php/chabad-lubawicz

- ...a tutaj Kaczyńskiemu wypominają lożę Brim Bram Brum, wolne żarty ! Tamci przy nich to francuskie pieski z Wielkiego Wychodku - i bądź tu mądry jak z jednej wściekle kąsa aryomasoneria a z drugiej pcha się z obleśnymi i coraz bardziej natarczywymi umizgami diaspora parapolska wsuwając bezczelnie łapy w kieszenie [ a to dopiero początek molestowania ], niech to szlag !

No.


sobota, 25 stycznia 2014

Aszkenaziści kontra farbowani Żydzi [ rzecz o perfidii gojów ].


A tak się Terlik stara... :

http://izraelczyk.pl/index.php/world/news/anti-semitism/in-poland/1334-2333

Ciekawy wątek pojawił się przy okazji głośnego ostatnio jego sporu z Michalkiewiczem, jak tenże napisał :

''Oto kiedy tylko na portalu Prawy.pl napisałem o „chwilowo nieczynnym” obozie w Oświęcimiu, natychmiast wypatrzył to argusowym okiem niejaki pan Przemysław Wiszniewski i na portalu www.facejew.pl opublikował smakowity donos [ ... ] Z internetu dowiedziałem się, że pan Wiszniewski jest „specjalistą” w TVP Polonia, a dla rozmaitości na wspomnianym portalu zajmuje się „wyszukiwaniem i kolekcjonowaniem przeróżnych cymesów, związanych z szeroko pojętym światem żydowskim”.''

http://nczas.com/publicystyka/o-obozie-w-oswiecimiu-chwilowo-nieczynnym/

Wnioskując z portalu [ skądinąd śliczna nazwa, takie właśnie miano powinna nosić inna żydowska hucpa jaką jest pejsbuk ] faktycznie wyjątkowa kreatura :

http://www.facejew.pl/

Ja również poszperałem i wyszukałem inne jeszcze zatrudnienia tego dupka :

https://www.goldenline.pl/przemyslaw-wiszniewski/

- i wszystko jasne można by rzec, ale natrafiłem na taką ciekawostkę :

http://izraelczyk.pl/news/?q=node/1727

- niewykluczone więc, że mamy do czynienia z ''zawodowym Żydem''...

Filmy z jego kanału na Tubie - ok. 8.20 Wildstein jr, który teraz razem z tatą niesie ''pochodnię wolności'' Ukraińcom [ w końcu jak się wie, kto finansuje banderowców to wcale nie dziwota ] :

http://www.youtube.com/watch?v=q23FZXsVT50

a jeśli to jest ten osławiony żydowski humor to ja jestem antysemitą ! :

http://www.youtube.com/watch?v=ByyaFBbqcHc

To był dopiero jednak przedsmak, uwaga, zapiąć pasy bo teraz zaczyna się ostra jazda - ''malowani Żydzi'' i faszysta Grass czyli mośki lustrują sobie wzajem napletki :

http://izraelczyk.pl/index.php/opinions-and-comments/730-1661

http://izraelczyk.pl/index.php/opinions-and-comments/1329-2330

http://izraelczyk.pl/news/?q=node/1724

http://izraelczyk.pl/news/?q=node/1759#comment-1067

- coś niesamowitego : gdyby ktoś ogłosił, że jakiś działacz katolicki jest tak naprawdę Żydem chadzającym regularnie do synagogi i wrzucił zdjęcia z bar micwy jego syna podniosłoby się larum na cały net a autorytety za przeproszeniem pokroju Żakowskiego biłyby przemieloną do zrzygu pianę o polskim-wiadomo-czym a tu tymczasem nic - ?! Jeśli tropienie ukrytych Żydów jest antysemityzmem to jak nazwać demaskowanie przefarbowanych gojów - antylechityzmem ? [ podoba mię się ta nazwa ] :

http://hartman.blog.polityka.pl/2014/01/22/do-przyjaciol-zydow/

- wyjątkowo obłudny tekst ale cóż spodziewać się po takim autorze : bredzenie o rzekomym katolicyźmie Hitlera kompletnie przemilczające wpływ nań wściekle antychrześcijańskich okultystów typu ''arjozofa'', jego prawdziwego ''ojca duchowego'', Lanza von Liebenfelsa, Żyda z pochodzenia skądinąd [ i pedała ] aby było ''śmieszniej'', ani słowa też o haniebnej roli w niemieckim ludobójstwie popełnionym na Żydach nazistowskich kolaborantów z Judenratów i policji w gettach a już żeby coś o nader licznych komunistycznych zbrodniarzach żydowskiego pochodzenia nawet nie uświadczysz, ech... Wreszcie skoro tyle się trąbi o antysemityźmie Ojca Dyrektora gwoli uczciwości przydałaby się chociaż mała wzmianka o prawdziwie rasistowskim skurwielu rabinie Ovadii Josefie [ to ten od : ''goje, jak zwierzęta od tego są, żeby służyć Żydom'' ], który wbrew temu co się nam wmawia bynajmniej nie był ''niereprezentatywną'' postacią tamtejszej sceny politycznej, najlepszy dowód, że pogrzeb tego kundla zgromadził ogromne tłumy i uświetnili go swą obecnością najwyżsi izraelscy decydenci z premierem Netanjachu na czele [ radzę kliknąć ''drukuj'' w zakładce by wyświetlić od razu cały artykuł bowiem na salonie24 skąd pochodzi wprowadzono idiotyczny podział na strony by zwiększyć ''klikalność'' ] :

http://nick.salon24.pl/548032,braun-wildstein-freund-raz-jeszcze-o-nieslawnej-pamieci-rabinie

Wychodzi więc na to, że perfidni Polacy podstępnie udający Żydów ograbiają Żydów aryjskich ? :

http://izraelczyk.pl/index.php/opinions-and-comments/1333-2332

Początek przesiąknięty typowo żydowskimi resentymentami radzę odpuścić ale sylwetki ''fuhrerów'' w drugiej części śliczne :

https://jewsinpoland.org/pl/content/pl/kim-s%C4%85-nasi-przyw%C3%B3dcy-pyta-seweryn-aszkenazy

http://izraelczyk.pl/index.php/opinions-and-comments/1311-2290

Cie pieron, ale się porobiło ; polecam komentarz pod tekstem -

http://www.facejew.pl/2013/08/skandaliczne-oskarzenia-o-zydowskie.html

- tym bardziej, że napisała go babka, którą trudno nazwać ''moherem'' :

http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36030,12215271,Obrazila_prezydenta_RP_na_forum_internetowym__Gazety__.html

Ciekawy wywiad z wspominanym wyżej p. Aszkenazym, zwłaszcza :

''Obserwując rozwój społeczności żydowskiej w Polsce, ze zdumieniem nie dostrzegam odtwarzania tradycyjnych instytucji żydowskiego życia społecznego. Do takich, od wieków należały, szpitale, domy opieki, sanatoria. [ ... ] Pozostaje dla mnie bolesną "zagadką”, dlaczego od 1989 roku nie udało się takiego szpitala zorganizować, podczas kiedy powstało wiele przeróżnych niepaństwowych jednostek służby zdrowia. [ ... ] Proszę mi wierzyć taki szpital jest o wiele ważniejszy, niż pseudożydowska knajpa i niby-klezmerska kapela w każdym mieście... To pokazuje bowiem realny związek z polskim społeczeństwem, a nie epatowanie go ocierającym się o hucpę folklorem.'' :

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111221/KRAJSWIAT/446165391

Godni następcy żydowskiego alfonsa Jakuba Rozpruwacza :

http://polish.ruvr.ru/2012_09_22/femen-demaskacja/

Oto jeden z nich :

''Mr. Sanden is the owner of the KP Media Holding, which includes a number of popular publications in Ukraine, as well as internet sites. Mr. Sanden is a friend and sponsor of the Jewish community of Krivoy Rog and funds a number of projects related to education.''

http://www.lemberik.org/home/?p=1147

Co nie znaczy, że należy lekceważyć pruskich Aryjczyków co też w tym maczają paluchy. Zresztą duch germański pięknie się w Semitów wcielił a konkretnie nieoczekiwanie w żydowskie walkirie [ feminazistki powinny puchnąć z dumy widząc tak dorodne wojownicze siostry, którym żaden samiec nie podskoczy ! ] :


W ogóle Ysrael to brzmi dumnie :

''13. Izraelska firma opracowuje tani środek antykoncepcyjny dla krajów rozwijających się, który będzie się przyjmować tylko raz lub dwa razy w miesiącu. Hervana dostała milion dolarów na ten cel od fundacji Billa i Melindy Gatesów. Pozwoli to zapobiec milionom aborcji. [ ... ] 39. Izraelscy lekarze latają do Afryki, aby w ramach „Operacji Abraham” szkolić lokalny personel medyczny w technice obrzezania, w celu powstrzymania epidemii AIDS. Obecnie w Afryce HIV i AIDS zarażone są 22 miliony ludzi. Istnieją medyczne dowody na to, że obrzezanie znacznie ogranicza ryzyko przenoszenia i zarażenia wirusem.'' ...

http://izrael.org.il/opinie/3369--65-powodow-do-dumy-z-izraela.html

- filantropi kurna ich mać....

Aby rzecz jeszcze bardziej skomplikować właściwie cholera wi kto tak naprawdę Żyd a kto goj i czy Ci Żydzi to rzeczywiście Żydzi... - z bloga czarnej rasistki : ''The Khazars, also called the AshkeNAZI Jews ( there are no coincidences in Jah’s world )...'' - sięm uśmiał :

http://diaryofanegress.com/2012/11/22/theyre-not-jews-they-are-jewish/

- czyli co : Żydzi to nie Żydzi tylko po połowie Turcy i Słowianie a prawdziwi Żydzi to Murzyni ? No cóż, są wprawdzie czarni Żydzi czyli etiopscy Felasze ale Aszkenaziści coś nie bardzo ich uznają... Eh, i wyznaj się na tym człeku. Zresztą jak pisałem całkiem niedawno być może za niedługo wyprą Żydów-Żydów jak i Arabów z Erec Israel-Palestyny Afroafrykanie i Chinole mejby - ajron lajon lajon und zajon :

http://izraelczyk.pl/index.php/israel/israel/national-affairs/israel-society/1330-2327

A oto super-koszerni aryjscy Afrożydzi - wyglądają jak murzyńska grupa rekonstrukcyjna, zaprawdę bardzo chciałbym obaczyć w ich wykonaniu inscenizację Grunwaldu i to najlepiej po obu stronach [ mogą se nawet ''krzyżaków'' zamienić na ''pejsaków'' ], serio :

https://plus.google.com/photos/100348982440462041599/albums/5734682950666684481?banner=pwa

I naturalne zwalczanie konkurencji czyli napierdalanka między Mużydami a Aszkenaziolami [ zwróćcie uwagę na rasistowskie szambo w komentarzach ]:

http://www.youtube.com/watch?v=PtdoMwHtda0

Podchodząc zaś do sprawy poważniej :

''Odkrycie Talmudu zmieniło więc status Żydów jako mniejszości religijnej. Do zarzutu nieokazywania żadnego wstydu z powodu swojej winy oraz szacunku dla świętej chrześcijańskiej wiary doszły bluźnierstwa zawarte w Talmudzie; świadczyły o tym, że wbrew temu co dotąd sądzili chrześcijanie Żydzi taką samą pogardą darzą też Prawo Mojżesza i proroków. Innymi słowy, zamiast przestrzegać boskich nakazów zapisanych w Torze, Żydzi stosują się do wskazań swojej starszyzny i przedkładają je nad słowo Pańskie. Religia talmudyczna była więc odrzuceniem Biblii. Talmud stwierdza, że rabini są wyżsi ponad biblijnych proroków i Żydzi winni im są posłuszeństwo posuwające się do absurdu, aż po uchylenie bądź anulowanie nakazów Prawa Mojżeszowego. Skutek tego był taki, że Żydzi zabraniali swoim dzieciom czytania Biblii, z Talmudu zaś uczynili podstawę programu kształcenia i nauczania. [ ... ] Rabin Jehiel, z braku jakiegokolwiek precedensu podobnej debaty, nie wiedział po prostu, jak odpowiedzieć. Kiedy zapytano go, czy prawdą jest, że Talmud twierdzi, że Jezus został na wieczność potępiony w piekle i zanurzony we „wrzących ekskrementach”, a jego matka Maria, była ladacznicą, rabin mógł tylko odpowiedzieć, że tak, w istocie, w Talmudzie znajduje się taki fragment, ale nie odnosi się on do „tego” Jezusa i „tej” Marii. Nie każdy Ludwik urodzony we Francji jest królem – argumentował Jehiel, przydając w ten sposób nowe znaczenie słowu „hucpa”. Czyż nie zdarza się – mówił – że dwaj ludzie, którzy urodzili się w tym samym mieście, nosili to samo imię i umarli w taki sam sposób? Jest wiele podobnych przypadków.  [ ... ] Jeden z żydowskich historyków w zaprzeczeniach rabina Jehiela upatruje narodzin żydowskiego humoru. Chrześcijańska relacja z tej samej debaty świadczy jednak o tym, że w wypowiedziach rabina nie dostrzegano niczego śmiesznego. [ ... ] Kiedy Donin oświadczył, że Talmud pozwala na dopuszczanie się przestępstw, w tym morderstwa, kradzieży i nietolerancji religijnej, Jehiel, który za sprawą podobnych wypowiedzi utracił wiarygodność, niewiele mógł zrobić, by te twierdzenia obalić. Talmud zakazuje też ufać chrześcijanom, poważać ich, a nawet zwracać im zagubioną własność.'' :

http://fronda.gliwice.pl/czytelnia.php5?id=328

Z pewną taką nieśmiałością i zaciekawieniem obserwuję ewolucję postawy wobec Izraela niedoszłego III-światowego faszysty Adama Danka, wbrew pozorom wcale nie tak zaskakującą bowiem najzupełniej logicznie mieszczącą się w typowym dla wyznawanego przezeń ''realizmu politycznego'' opowiadaniu się po stronie silniejszego czyli w wypadku tego wewnątrzsemickiego konfliktu akurat Izraela, w przeciwieństwie do romantycznego, insurekcjonistycznego z ducha popierania wiecznie wichrzących, ale niezdolnych do istotnej zmiany status quo oraz nie dysponujących znaczącym lobby i siłą wbrew krzykliwej, hucpiarskiej propagandzie Arabom [ czy aby to nam Polakom czegoś nie przypomina ? hmm... ]. Zgadzam się z Dankiem, że zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy Izraela mylą się co do rzeczywistego charakteru tego państwa, nie jest to ani jakoweś ''przedmurze judeochrześcijaństwa'' ew. ''cywilizacji zachodniej'' ani też ''ostrze światowego imperializmu, demoliberalizmu'' itp. ale wbrew okcydentalnej fasadzie tak naprawdę typowa orientalna satrapia rządzona przez wojskowo-bezpieczniacką soldateskę, której legitymizacją jest ''quasi-religia Holocaustu'' uzasadniająca szczególną rolę jaką w tym kraju odgrywają resorty siłowe, więcej mająca wspólnego z taką dyktaturą Asadów niż to się jej zwolennikom jak i przeciwnikom wydaje. Proponuję nie zwracać uwagi na pozory typu prezydent, parlament, konstytucja i tego typu pierdoły [ bo za ich zasłoną może świetnie prosperować autorytaryzm a nawet totalniactwo ] tylko patrzeć skąd wywodzi się gros decydentów politycznych tego państwa takich np. jak była minister spraw zagranicznych Cipi Livni z niejaką dumą trudniąca się w swoim czasie kurewstwem w służbie narodu [ wybranego ] a wówczas pojmiemy, że bezspornie rządzi tam ''siłka'' i zresztą nie ma co się dziwić uwzględniając tamtejszy iście ''tropikalny'' klimat polityczny [ w ogóle w ichnim MSZ-ecie mają niezły burdel - jak nie kurwa to alfons czyli Avigdor Lieberman, normalnie żydoruski gangster, były ochroniarz z dyskoteki w Kiszyniowie o takichże ''manierach'' przy którym Lepper był okazem elegancji i wyrafinowania ]   :

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/11534/bliskowschodni-wezel

Wracając do wspomnianego na wstępie Michalkiewicza - bynajmniej nie podzielam opinii o nim Grzegorza Brauna iż jest to ''jeden z najwybitniejszych felietonistów w dziejach dziennikarstwa polskiego'' a nawet wręcz ''literatury polskiej - !', jego publicystyka jest dość nieporadna stylistycznie, przeładowana cytatami niepotrzebnie gmatwającymi wątki [ ale rozumiem, że gościowi płacą od wierszówki i musi jakoś se zarobić ] i w gruncie rzeczy nudna, monotematyczna : facet właściwie cały czas jedzie na jednym patencie czyli losie biednych polskich przedsiębiorców gnębionych przez ''razwiedkę'' i ''europejsów'', akty strzeliste w przypadku tak hardkorowego katolika jak Braun wobec mr Stanisława tym bardziej dziwią biorąc pod uwagę iż tenże podczas jednego ze spotkań posunął się do otwartego stwierdzenia, że dlań na miano prawicowca bardziej zasługuje ktoś wierzący w ''wolny rynek'' niż Boga [ - ! gdzieś to widziałem na pewno na Tubie przed dwoma-trzema laty, teraz nie znajdę ]. Niemniej choć metafora jak to zwykle u Michalkiewicza była gruba [ ale już taki przywilej publicystów, że walą na odlew - a co innego ja tutaj czynię ? ] reakcja nań Terlika była przesadna, histeryczna a i tak jak widać po zalinkowanym na początku tekście g... mu to daje i trudno się dziwić - nikt nie szanuje tanich, nadstawiających pod byle pretekstem zad, zakompleksionych kurewek ! Zresztą dopuszczam możliwość iż Michalkiewicz jest ruskim szpionem, wiadomo że w późnym prylu był ''tłumaczem'' agencji ''Novosti'' co może mieć znaczenie lub nie, gdyby nawet jednak mówiąc szczerze mam na to wyjebane, bowiem niestety w naszym [ ? ] kraju jedyną możliwością dowiedzenia się ''jak jeeest'' są walki buldogów, gdy rzucają się wzajem na siebie i podsrywają rozmaite obce agentury rządzące faktycznie atrapą Rzeczpospolitej w której obecnie żyjemy, tylko wtedy jest szansa iż choć część tego smrodu zwykle ukrytego pod dywanem przedostanie się na światło dzienne [ tak jak to było w przypadku ''afery Rywina'' itp. ]. I pewnie temu właśnie zawdzięczamy potwierdzenie w końcu intuicyjnych dotąd przypuszczeń, że ''polski'' MSZ jest bastionem ''żydokomuny'' co tłumaczy dziwne z pozoru promowanie przezeń antypolskich paszkwili typu ''Pogrossia'' [ w którym partycypowała też ruska agentura - to dla tych co się nabierają na to, że Putin jest jakowymś katekutafonem co nas przed mackami syjonizmu obroni ] czy jednostronne zaangażowanie po stronie Izraela [ którym współrządzi o ile nie trzęsie wręcz żydoruska mafia - jw. ], a jak ktoś uważa to za wytwór paranoidalnego umysłu radzę mu taką razą wykonać mały eksperyment myślowy, niechże pod Żydów podstawi Ormian : czy gdybyśmy popierali ich w konflikcie z Azerami o Górny Karabach w stopniu rażąco wręcz nieproporcjonalnym do naszych rzeczywistych interesów w tym rejonie nie wydałoby się to podejrzane ?

Nie byłbym jednak lokalnym patriotą gdybym na koniec nie wspomniał o ''wątku kieleckim'' w całej sprawie - cóż byśmy poczęli bez naszego Bogdanka ? [ nasz ci on choć właściwie ze ściany wschodniej a tak naprawdę chuj wi skąd ] :

- niestety jest też druga strona medalu : odsyłam do moich komentarzy pod tymże wpisem Foxa.   

ps. z dooopy ale w związku z obecną rocznicą Powstania Styczniowego szczególnie my Polacy winniśmy pamiętać o mało znanym ówczesnym amerykańsko-rosyjskim sojuszu, gdy kreowany do dziś na ''przyjaciela Murzynów'' rzkomo dobrotliwy wujek Abe w naszej sprawie ''stał tam gdzie ZOMO'' [ nawet jeśli jak niżej podpisany mamy mocno sceptyczny stosunek do tegoż powstania ] :

http://bezwodkinierazbieriosz.salon24.pl/480843,geopolityka-powstania-styczniowego

wtorek, 3 grudnia 2013

Gemberyzm.

W tym miejscu miało być zaoranie neoendeckich konceptów Ziemkiewicza z pozycji reakcyjnych jak najbardziej przedsiębrane do czego zresztą zbieram się już od dawna więc pomyślałem, że skorzystam z okazji jaką nastręczał kolejny marsz Niepodległości ale szczerze powiedziawszy nie mam póki co do tego serca [ nie tylko w przenośni, ostatnio coś pikawa mię pobolewa ]. Nie należy tego bynajmniej odczytywać jako panicznego odcinania się jakowegoś z mojej strony w obawie przed posądzeniem o ''antysemityzm'' czy ''homofobię'' w ramach obecnej plagi prokurwatorskich pozwów i zwalczania przez a-faszystów faszystów faszystowskimi metodami boć i tak pozostanę dla nich tymże mitycznym ''faszystą'' choćbym się nawet zesrał, więcej, chcę za takowego uchodzić w ich oczach i naprawdę niepokoiłbym się gdyby było inaczej, dlatego wszystkim rewolucyjnym konfidentom policji oraz pożytecznym idiotom establiszmętu gromkie spierdalać ! [ w kontrze polecam stronę, która jak sądzę jest próbą walki na uczciwych zasadach wolną od delatorskich praktyk podejrzanych zawodowych ''antyrasistów'' ]. Ponieważ jednak od dłuższego czasu nic się nie działo na tym blogu postanowiłem wrzucić coś lżejszego, akcja wynikła poniekąd spontanicznie w związku z wojenką kulturową wokół genderowej paranauki jaka na dniach miała u nas miejsce więc i ja dorzucę do pieca tym razem nie siląc się tyle na własne uwagi z podanych na wstępie powodów za to posłużę dłuższym a krwistym cytatem ze staropolskiego klasyka, to też a propos nieznośnego nowoczesnego przesądu jakoby kobiety cierpiały kiedyś w tej strasznej patriarchalnej Polsce opresję i dopiero feminizm i rewolucja obyczajowa rzekomo je ''wyzwoliły'' - a tera do ad remu jako ojcowie powiedali :

''- Za kogoż chcesz Anusiu, pyta ociec. - Ów się
Nabarzi mi podobał co ma czarny wąsik. -
- Dobrze, dam cię za niego, kiedy-ć się podobał. -
   Gdzież się owo podziało, gdy sami rodzicy
Męża córce, nie sobie panna obierała;
Nie spytano jej o to. Tego mężem miała,
Którego jej Bóg przejrzał, a wola rodziców.
Teraz opak a nie dziw, więcej w domu rządzi
Niż ociec, niźli matka. Ona się rachuje
Z włodarzami, z pisarzem, folwarki objeżdża
Gospodarstwo prowadzi, jeździ, rozkazuje;
Dom ma za prawą szkołę, pań matkę za mistrza,
Aż ci też za mąż pójdzie [ ... ]
Nic się nowego pewnie w nowym nie nauczy
Stanie, albowiem wszytko umiała to panną;
Zostawszy tedy żoną dopieroż króluje
I męża za nos wodzi, sługami, czeladzią
Rządzi jak chce, kochankom sprawuje, rozdaje. [ ... ]

Ale-ć jej nie mieć za złe, at już brzemię nosi.
Napełni dom niedługo pociechą, potomka
Urodzi podobnego. Zgadłeś, podobnego !
Oj, rzadkoż tymi czasy widzieć ojcu twarzą
Podobnego potomka, części pani matce;
Ty już krzciny gotujesz, zapraszasz sąmsiadów,
Izby szumnie obijasz, kolebkę sporządzasz
Kosztowną dla tego to dziecięcia, którego
Nie tyś chudzino ojcem, mylisz się w tym, ale
Albo Janusz woźnica albo hajduk Giergiel.
  A czemuż swoję żonę ten a ten pan chwali ?
Wniosła w dom sto tysięcy, dlatego poczciwą
Dlatego bogobojną i wstydliwą zowie.
Posag przyniesie cnotę i wiarę i wszytko.
Byle piniądze miała, niech się z gachy liże
I przy małżonku samym, nic to nie zawadzi. [ ... ]

   Jaka w nich ambicyja honorów i chciwość !
Druga, aby tam bliżej kuropatwy siadła
I żeby senatorką została drążkową,
O, jak męża namawia : co dać to dać, byle
Kasztelaniją kupić. Tę kiedy otrzyma,
Arendarzem zostanie pan kasztelan miły,
Któremu kiedy przyjdzie na rezydencyją
Jachać, musi dziedziczny pan mu defalkować,
Bo chudak nie ma o czym. Przecię kasztelanem
Dla żonki zostać musi, a ta wziąwszy statut,
Rachuje daleko tam pan siedzi od króla,
Na drągu jako rarog, obawia się bowiem,
Aby jej na weselu która nie posiadła. [ ... ]

Coż o owych rzeczecie, co się sobie mądre
Zdadzą, co więc łaciną w mowie narabiają ?
Będzie tam czasem: - Ad rem rzekł Jegomość. - Będzie
Respublica na placu, Parlament francuski,
Konsystorz rzymski, Porta Otomańska, zgoła
Nowiny zewsząd będą, awizy, a gęba
Lata jako kołowrót, słowa jako z pytla.
- Król nam wolności łamie - powiada. Ba, dobrze,
Aby złamał twą wolność, której tobie nazbyt.
Dyszkuruje o wojnach, hetmanach, o sejmach,
Kądzieli zapomniawszy albo igły z nicią. [ ... ]

A jeśliś gotów kark swój jarzmowi podłożyć
I żyć w stanie małżeńskim, nagotuj się oraz
Na świętą i pokorę i pacyjencyją,
Bo żadnej z nich nie znajdziesz, która by folgować
Powolnemu mężowi miała albo chciała
Choć sama w mężu kocha [ ... ] choćby był najlepszy.
Przeto im będzie lepszy, tym mu mniej po żenie.
Bo na coż wolność przedać, a prawdziwie nabyć
Pani nad sobą, która co każe to musisz
Czynić; każe co kupić, kupić musisz, każe-ć
Nie kupić : wara, panie małżonku, nie kupuj;
Każe wypchnąć na szyję z domu staruchnego
Sługę, który dziadowi twemu jeszcze służył,
Zaraz go wypchnąć trzeba. Zgoła i affekty,
I łaskę, i niełaskę, i datki, i wszytko
Z jej rozkazania samej iść muszą, a ty cyt ! [ ... ]

  Idę dalej, acz by mi stu języków trzeba,
Abym wam wypowiedział wszytkie i poswarki,
I skargi, których łoże małżeńskie jest pełne.
Tam się będzie skarżyła na kurwy mężowe,
Których jako żywo nie masz. Sama tylko taką.
Tam łzy będzie wylewać zmyślone i które
Zawsze ma w pogotowiu, aby wypływały
Gdy im każe, albowiem płacz ma w swojej mocy.
Ty obłapiasz, całujesz, płaczesz, ekskuzujesz,
Przysiąg na placu będzie tysiąc, żeś niewinien.
A tego błaźnie nie wiesz, że z taką onaką
Leżysz, która kiedy by otworzyć ci miała
Skrzynki swe i pultynki i listki pokazać,
Czego byś się, o Boże, czego nie doczytał ?
Ale cóż rzecze, gdy ją zastaniesz na łóżku
Z kim obcym ? Snadno zaraz u niej o wymówkę :
Takeśmy sobie mężu rzekli byli w ten czas,
Gdyś mię pojmował, aby i mnie wolno było,
I tobie swoich uciech zażywać do woli.
Dajmyż już tedy sobie pokój, ty milcz, ja milcz;
Wolno tobie, wolno mnie. - O śmiałość nie trudno,
Tę biorą z swoich zbrodni, te serca dodają,
Jeśli też więcej będziesz gadał, weźmiesz w gębę.
Cyt lepiej a daj pokój. [ ... ]

[ Krzysztof Opaliński ''Na zepsowane stanu białogłowskiego obyczaje'' z : ''Satyry'' wyd. pierwsze 1650 roku Pańskiego ]

- no proszę, emancypacya pełną gębą rzekłbym, otwarte związki, panie władcze i niezależne itp. w czasach, kiedy o jakiejś ''rewolucji seksualnej'' czy ''ruchu wyzwolenia kobiet'' nawet się nie śniło i to właśnie w tej zacofanej pańskiej Polsce co to tak chłopów uciskała ! [ niechby dotyczyło jedynie szlachcianek i w krzywym zwierciadle satyry, i tak ]. W dodatku nie spisał tych seksistowskich uwag jakiś sarmacki pieniacz i czerep rubaszny ale światły magnat co to wespół z królem szwedzkim, Bogusiem Radziwiłłem, Janem Amosem Komenskym [ ''wielkim humanistą'', co jest już obelgą samą w sobie, a tak naprawdę kołtunem, czarownikiem i zdrajcą ], arianami i różokrzyżowcami chciał Rzplitą ''reformować'' by na gruzach ''katolicko-kastowego budynku wznieść nową Polskę'' jak to się profesórce Bielik-Robson roi a raczej we łbie kiełbasi, autor formuły jaką do dziś okładają nas po łbach by wypędzić stamtąd kołtuna : ''Nierządem Polska stoi i nierządem zginie !'', który pomstował nawet w tychże satyrach na ''ciężary i opressyją chłopską w Polszcze'' [ nie chce mi się podawać szczegółów biograficznych, niech se samo poszuka, rzecz jasna na wiki-sriki nie poprzestając ]. Piszę tak tyle o tych pańszczyźnianych boć nam ostatnio chłopofilami obrodziło choć jeszcze nie tak dawno z ust często tych samych ludzi słyszeliśmy o tychże chłopach jak to za flaszkę wódy i pęto kiełbasy pomagali Niemcom Żydów mordować [ jakim Niemcom ? nazistom ofkors z którymi dobrzy, porządni Niemcy nie mieli nic a nic wspólnego, naturlich ] co miało być dowodem typowego polskiego antysemityzmu tyle, że która z tych Polsk miałaby być w takim razie autentycznie polska i dobra, ta ludowa czy ''pańska'' no i czy ci chłopi to w końcu Polacy czy raczej ''tutejsi'' bo się już pogubiłem ? Wszyscy, którzy bredzą w ten sposób są pożytecznymi idiotami o ile nie wręcz sprzedajnymi kurwami nowych-starych zaborców i okupantów - pisałem już o tym z okazji wystawy o pacyfikacji Michniowa, że nie tylko komuchy ale i naziole wykonywali gesty w stronę polskiego chłopstwa często do złudzenia podobne, Hans Frank tak jak później Bierut celebrował dożynki, nie jest też przypadkiem, że na banknotach drukowanych w Generalnym Gubernatorstwie zamiast wizerunków królów, hetmanów, artystów, naukowców itp. widniała a to jakaś hoża chłopka, a to góral czy inszy Hucuł z fają w gębie, na szczęście polityka ta nie przyniosła efektów, również po wojnie to wieś była głównym bastionem oporu przeciwko komunistom co potwierdzają ubeckie i partyjne tajne raporty z tamtych czasów, lud miał władzę ''ludową'' w de bo i tyle miała ona z nim wspólnego co komunizm ze sprawiedliwością, nawet społeczną. W każdym razie jedni i drudzy dążyli i dążą nadal do schłopienia nas, więc jeśli ktoś na własne życzenie chce być proletariuszem za przeproszeniem czyli parobkiem u bauera czy inszego kacapa i polaczkiem to jego rzecz ale niech zabiera się z tym gównem ode mnie, ja wolę przyznawać się do naszej sarmackiej tradycji mimo a raczej właśnie dlatego, że wywodzę się z pańszczyźnianych boć nie o groteskowe dorabianie sobie herbów tu się rozchodzi ani tym bardziej pogardę wobec plebejuszy i pseudopańskie fumy ale świadomość, iż nie wiem nawet jak barwna kultura ludowa wystarczy co najwyżej do plemiennego trybalizmu zaś naród potrzebuje czegoś więcej, godnej tego miana cywilizacji, która bez samoświadomych elit się nie obędzie i nie ma to żadnych klasistowskich czy kastowych konotacji bo rozumiem przez to takich ludzi jak Witos choćby a lokalny społecznik bardziej zasługuje na to miano niż wykorzeniona wielkomiejska pizda [ dlatego trzeba obcym najlepszych rozstrzelać albo przynajmniej zgnoić na miejscu tak, by emigrowali dosłownie lub ''wewnętrznie'' ]. Dystans wobec współczesnych folksdojczy dyktuje też brak złudzeń, że gdy tylko wajchowy przekręci dialektyczną wajchę wszyscy ci entuzjastyczni dziś ''przyjaciele Ludu'' równie gorliwie zaczną nim gardzić wyrzekając głośno na rzkomo wrodzoną ciemnotę plebsu, któremu oczywiście muszą przewodzić i sprawować nad tymi dzikusami kontrolę jacyś ''oświeceni'' czyt. fartuszkowe zjeby lub inszy ''naród wybrany'', obojętnie aryjski czy wręcz przeciwnie. Wracając do ''kwestii kobiecej'' w dawnej i obecnej Rzplitej - nie przytaczam poezyj Imć Opalińskiego jakobym sam podzielał jego sądy i był seksistą szkaradnym, który chce zapędzić baby do garów i kądzieli a odmawia im prawa gębować o absolutum dominium czy respublice, bynajmniej byle z sensem a nie jak Madzia Środa, królowa przypału tak samo jak Kazia i większość maskulinistek oraz im podobnych nieszczęsnych megier [ stąd tytuł wpisu ]. Śmieszy mnie bardzo ta ich absurdalna ideologia, jej założenia jak i ''argumentacja'' :

Mężczyźni są mądrzejsi od kobiet - seksizm

Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn - nieseksizm

- a więc postulujemy równość tyle że jak zwykle niektórzy okazują się równiejsi ? Mądrze państwo prawią, ojcostwo [ jeszcze czy już ''tacierzyństwo'' ? ] to nie jest coś danego, o nie ! Musi nas tego dopiero nauczyć jakiś specjaliZda, terapeuta, kołcz a najlepiej kołczerka. I rzecz jasna tylko kobieta ma prawo do bólu i wściekłości i jest ''represjonowana'' w związku, nie ma i nigdy nie było mężczyzn gnojonych przez baby, mężów bezlitośnie wykorzystywanych przez żony, o nie, bo kobiety to dobre som z natury [ której oczywiście nie ma ], no anioły jakoweś wprost niezdolne do zła a zło jest jedynie efektem represyjnego patriarchalnego systemu, jak się go obali rewolucyją albo stopniowo przez tresur... ee, znaczy terapię zbiorową to zniknie samo, odleci k... w kosmos jak jakie UFO normalnie, w ogóle do łazienki nie chodzą, do współpracy pokojowej są skłonne w przeciwieństwie do rywalizujących śmiesznych samców, nie ma kobiet pomiatających innymi kobietami i bezwzględnie je wykorzystujących a jak nawet się perfidnie wzajem podsrywają to też wina mężczyzn i tego, no systemu, jak się kobietom otworzy rozwoju ścieżki to wszystkie karierę porobią od razu i natychmiast znikną te z nich co to nie głową a inną częścią ciała wolą ustawiać się w życiu ale to oczywiście WYŁĄCZNIE efekt biedy i zacofania [ koniecznie katolickiego, nie żydowskiego choćby, o co totototo nie ! ] a nie na ten przykład głupoty i wrodzonego lenistwa, cóż za herezje, przeca wszystkie niewiasty pracowite, zdolne, yntelygentne i piękne oczywiście som [ tylko wina czasem brak ] a jak już ostatecznie i całkowicie zdobędą władzę to piękno i pokój wieczny nastanie [ bo taka Clintonowa to jest sucz tylko dlatego, że kobieta musi taką być aby w man's, man's world do czegoś dojść, i Taczerowa czy Golda Meir toże ] a facetom wyrosną z kolei cycki, wszystko ze wszystkim się zmięsza i nastanie idealna, totalna PŁASKOĆ. A jak kto ośmiela się gadać inaczej to na pewno ma małego-krzywego-spiralnego, kompleks Edupa, Misia Uszatka, mamusia lub tatuś go kablem okładali, ksiądz molestował [ ksiądz powiadam, nie ma pedofili wśród rabinów, mułłów, lamów czy ateistów, to niemożebność ] a najpewniej jest ukrytym pedałem [ bo jawny pedał to co innego, co mówię - jawny pedał to już gej ! ] i tym tam antysemaforystą czy jak tam, no. I ignorantem normalnie, któren niczem nie czytał bo gupi męszczysna jezd, fallocentryzm na muzg mu padł  i żadna kobieta dać nie chciała i wyśmiewała i to dlatego jest małym, chorym z nienawiści do kobiet osobnikiem, bo każdy kto nie cierpi feministek [ a zwłaszcza feministów ! ] to wróg kobiet jest, tak jak antykomunista musi pogardzać robotnikami, się wie. Taa... Nieodżałowana Jaruga-Nowacka niedługo przed ''zginięciem'' w Smoleńsku postulowała pracę kobiet w kopalniach w ramach parytetów, trza jej przyznać iż była przynajmniej konsekwentna w przeciwieństwie do większości swoich feministycznych ''sióstr'' domagających się głośno wyrównywania szans w dobrze płatnych i nie wymagających zbyt wielkiego wysiłku zawodach ale co z gorzej opłacanymi i niewdzięcznymi profesjami ? ''Wyzwolone'' z mózgu i macierzyństwa kobiety nie mogą się już powołać na swą naturalną rolę, która uniemożliwia im podejmowanie się ich [ chyba że uznamy iż nie mają ku temu predyspozycji ale wtedy cały srenderyzm szlag trafi ] tak więc owszem, niech będzie : kobiety do kopalni, na budowy, do rzeźni, napraw kanalizacji miejskiej, wywózki śmieci itd. - jak równość to równość a więc zapier... nie-moja nie-droga [ już ] !'' Oto krótka dyskusja jaką odbyłem na pewnym forum na ten temat z jakąś paniusią :

''@Ingrid  ''W krajach wyemancypowanych pensja w "kobiecym" zawodzie również pozwala na samodzielne utrzymanie''

- a w Polsce zwykła pensja nawet w męskim zawodzie nie wystarcza na godziwe utrzymanie i żaden srenderyzm nie ma tu nic do rzeczy, nie rozśmieszaj mnie kobito [ ? ].

odpowiedź ''Ingrid'' :

''Zwykła pensja w męskim zawodzie typu żołnierz, górnik, inspektor, operator koparki, itp. wystarcza na godziwe, chociaż skromne utrzymanie, wystarczy nie poddawać się nałogom. Tego dość długo nie można było powiedzieć o zawodzie pielęgniarki czy przedszkolanki.

Kobiety pracują w kopalniach - na zakładach przeróbczych - decydują o tym względy finansowe. W rzeźniach też pracują - mam w rodzinie kuzynkę, która pracowała przy oprawianiu kurcząt.''
- tu już nie zdzierżyłem na takową bezczelność więc niech mi będzie wybaczony lekko arogancki ton choć i tak uważam potraktowałem ją łagodnie :
''Zależy jak zdefiniujemy jako ''godziwe'' - jeśli oznacza to dla koleżanki nie zdechnąć z głodu i przeżyć jakoś do pierwszego to jak najbardziej [ oczywiście kobiet ulegających nałogom nie ma a jak są to przez chłopów ]. Widzę, że Szanowna Pani mnie nie zrozumiała, być może jako zaślepiony samiec wyraziłem się zbyt fallocentrycznie - jaka przeróbka, jakie oprawianie ?! Na przodek i do zarzynania mi bydląt ale już ! - jak równość to równość do cholery.''

- z tego wszystkiego zapomniałem zapytać ją iluż to mężczyzn ma szczęście pracować jako żołnierze, policjanci czy ''inspektorzy'' [ ? ] a co z tymi, którzy za mniejsze pieniądze i bez szansy na wypasiony socjal muszą harować choćby we wspomnianych wyżej niewdzięcznych zajęciach ?

Na koniec gwoli jasności bo niestety trza niektórym tłumaczyć jak przysłowiowej krowie na granicy [ oczywiście wylazł ze mnie teraz seksizm bo czemu krowa a nie byk ? ha ! ] - łaskawie upraszam wypierdalać mi z typowym ideologicznym sucharem jakim jest imputowanie nienawiści do kobiet utożsamianej tu z odrazą do feminizmu, jest to równie głupie jak stawianie znaku równości między komunizmem a prawami robotników czy demokratyzmem i sprawą ludu : brzydzę się feminizmem wyłącznie dlatego iż jest on neomarksizmem w wydaniu postmodernistycznym czyli złajdaczonym z freudyzmem oraz nietzcheanizmem a więc syfem nawet nie do kwadratu ale sześcianu [ nie pamiętam już która z prominentnych feministek, czy Kinga Dunin czy też Agnieszka Graff, w każdym razie któraś z nich na pewno napisała otwarcie, że feminizm bazuje na Marksie, Freudzie i Nietzschem a więc o ironio tak przez nich zwalczanych ''białych heteroseksualnych mężczyznach'' będąc paradoksalnym potwierdzeniem tezy o niesamodzielności umysłowej kobiet, tworem pasożytniczym i nihilistycznym ] dlatego będący jego pokłosiem dżender wyrasta z podobnie mętnych, bagiennych źródeł. Tak więc nie mam nic przeciwko prawu kobiet do godności itd. o ile rzecz jasna same respektują je u innych natomiast wkurwia mnie forma jaką czasem, nie zawsze na szczęście, to przybiera, tym bardziej nie odmawiam im możliwości pracy w ''męskich profesjach'' jeśli rzeczywiście mają ku temu predyspozycje a nie zawdzięczają to jakimś współczesnym ''punktom za pochodzenie'' tu : płeć bo jest to polityka przynosząca skutki odwrotne do zamierzonych, upadlająca i przede wszystkim nieskuteczna o czym można się przekonać choćby na przykładzie ''akcji afirmatywnej'' w USA [ tylko błagam nie wyjeżdżajcie mi z Obamą - odsyłam do mojego wpisu sprzed blisko 4 lat, gdzie spełniło się to co napisałem niemal co do joty, albo chociaż obaczcie kto zasiada w jego rządzie : zza oceanu dobiegały sarkania lewaków, że tam sami ''biali heteroseksualni mężczyźni'', cóż, parytetami nie da się oszukać rzeczywistości ] albo w jeszcze bardziej groteskowym niż u nas wydaniu ''wyrównywania szans'' [ na siłę ] w Afryce.

Kiedyś to dopiero dżendery bywały, aż się śloza w oku kręci... [ od 2.50 min. ] :



- i komu to przeszkadzało ? Pewnie tym ''podżegaczom wojennym'', psierkwie, i anty-Semitom :



środa, 2 października 2013

Nazi-geje nie mają racji [od]bytu.

Byłem jakiś czas temu na otwarciu wystawy poświęconej stalinowskiemu terrorowi lat 30-ych autorstwa Tomasza Kiznego w ''Muzeum Dialogu Kultur'' [ to bodaj pierwsza sensowna z urządzonych tam dotąd ekspozycji ] oraz na spotkaniu z nim tamże parę dni później - niestety nikt z wygłaszających przydługie i pełne frazesów mowy na wernisażu, ani dyrektor placówki jak mniemam, ani lokalny ''rabbi'' Bogdan Białek [ nie wiem czy jest Żydem i mało mnie to obchodzi ale wygląda jak wycięty z nazistowskiej czytanki ] ani lansiarz [z]Morawicy wicemarszałek Świercz [ skądinąd między tymi dwoma ostatnimi wyczuwało się chemię, aż mdliło od ich wzajemnych umizgów - nie jestem homofobem ale panowie, tak przy wszystkich ? ] czy też wreszcie najsensowniej z nich przemawiający sam twórca wspomnianego projektu nawet słowem nie zająknęli się przy tej okazji o tzw. ''operacji polskiej'' NKWD w ramach ''Wielkiego Terroru'' czyli o tym, że na blisko 800 tys. zastrzelonych wówczas ludzi ponad 100 tys. to byli Polacy zamordowani tylko za to iż byli Polakami [ Kizny wspomniał o tym później na spotkaniu ale jedynie zdawkowo ]. Warto fakt ten podkreślić bowiem jeden z najgłupszych i najbardziej rozpowszechnionych nowoczesnych przesądów głosi jakoby dyskryminacja i eksterminacja ludzi z powodów szowinistycznych i rasowych nie mieści się w lewicowej formule co miałoby świadczyć jednak na korzyść czerwonego terroru względem brunatnego [ mylnie nazywanego przy tym ''skrajnie prawicowym'' ] - doprawdy nie kumam tej dialektyki na mocy której szykanowanie i zabijanie z przesłanek klasistowskich miało być ''słuszniejsze'' od czynienia dokładnie tego samego z jakichkolwiek innych, co to za różnica dla ofiar czy pakuje im się kulę w łeb uzasadniając to tak a nie inaczej, że niby mordowanie Żyda jako burżuja jest lepsze od mordowania go jako Żyda ? Nawet jednak tak podchodząc do sprawy jest to bzdura a najlepszym dowodem właśnie tzw. ''operacje narodowościowe'' w ramach Wielkiego Terroru wśród ofiar którego znaczący udział mieli przedstawiciele mniejszości etnicznych zamieszkujących ówcześnie Sowiety jednak żadna z nich nie była tak prześladowana jak Polacy - miarą nienawistnej zaciekłości z jaką reżim bolszewicki ich tępił był fakt, że w Leningradzie, d. i obecnym Petersburgu, największym skupisku ludności polskiej zabito niemal wszystkich dorosłych mężczyzn takiego pochodzenia zaś do wyżej wymienionej liczby rozstrzelanych trzeba jeszcze dodać co najmniej drugie tyle zesłanych do obozów czy przesiedlonych pod przymusem na Syberię lub Kazachstan i pozostawianych w ekstremalnie trudnych warunkach niemal bez niczego, często na pewną śmierć : jak z tego wynika spośród ogółem milionowej Polonii zamieszkującej wtedy Raj Krat 1/4 padła ofiarą represji a przecież powinniśmy jeszcze uwzględnić członków ich rodzin, krewnych i dzieci naznaczonych piętnem potomków ''polskich wrogów ludu'', tych którzy musieli żyć w strachu, ukrywać swe pochodzenie czy wyrzec się go aby móc robić karierę itd. Zapewne jacyś utopijni idioci obruszą się na to bełkocząc coś o ''staliniźmie'' oraz ''błędach i wypaczeniach'' itp. - aby przekonać się, że to brednie wystarczy sięgnąć do klasyków, oczywiście nie tych ''reakcyjnych'' typu Platon czy Arystoteles ale jak najbardziej postępowych i jedynie słusznych czyli Marksa i Engelsa : ten ostatni popełnił w czasie ''wiosny ludów'' dwa bez mała ludobójcze teksty, ''Walki na Węgrzech'' nazwy drugiego nie pomnę [ opublikowanie zresztą w rewolucyjnym szmatławcu, którego nadredaktorem był sam Karol więc za jego wiedzą i aprobatą ] w których wykładał tak jasno i dobitnie że bardziej już nie można, iż ''przyszła wojna rewolucyjna unicestwi nie tylko całe reakcyjne klasy i dynastie lecz również całe reakcyjne narody'' stosując heglowski podział na nacje historyczne i ''ahistoryczne'' tym ostatnim odmawiając racji bytu w pełnym tego słowa znaczeniu czyli EKSTERMINACJI, nie pozostawiając co do tego najmniejszych złudzeń otwarcie zapowiedziawszy ''krwawą walkę aż do wyniszczenia'' [ nie szokuje to tak bardzo w świetle jego wielkogermańskich wynurzeń o ''słowiańskim brudzie'' itp. czy rasistowskich tekstów samego Marksa nie wspominając już o ich korespondencji zawierającej wszystkie grzechy główne wobec politpoprawności, zresztą ich anarchistyczni adwersarze i rywale o rząd dusz w ruchu socjalistycznym, Bakunin i Proudhon bynajmniej im w tym nie ustępowali ze szczególnym uwzględnieniem nienawiści do Żydów - tylko bez czerstwych tekstów o ''anachroniźmie'' i przykładaniu obecnej miary do tamtych czasów bo w ten sposób można bronić i nazioli : w ich epoce opinie na których bazowali były również szeroko rozpowszechnione a ''Wieczny Żyd'' światowym bestsellerem no i co k... z tego ?! ]. Wspominam o wypocinach Engelsa w tym kontekście bowiem powoływał się na nie sam Stalin w swym referacie ''O podstawach leninizmu'' z 1924 r. gdy parł do przejęcia władzy a tak się składa, że jego działką w Politbiurze były kwestie narodowościowe i jako ''ekspert'' w tej dziedzinie rozwiązywał je prawdziwie po bolszewicku jak widać - znowuż łaskawie proszę nie pierdolić mi, że Józek nigdzie tam nie mówi wprost o wyrzynaniu czy choćby szykanowaniu całych nacji bo dowodzi się w ten sposób jedynie swojej ignorancji i całkowitej nieznajomości realiów : ten chytry niedoszły klecha doprowadził dialektykę na wyżyny o jakich nie śniło się bardziej prostolinijnym i szczerym ''ojcom założycielom'' soc-doktryny czy Leninowi i Trockiemu zwłaszcza [ ten ostatni w swej fanatycznej głupocie popełnił dziełko ''Terror a komunizm'' bynajmniej nie przeczące związkowi między nimi a wręcz go podkreślające i min. dlatego przegrał rywalizację o sukcesję po Iljiczu ], za pomocą zmasowanej propagandy i terroru udało mu się dokonać powszechnej inwersji znaczeń, niemal całkowitego oderwania języka od sensu i opisywanej przezeń pierwotnie rzeczywistości [ na fenomen ten zwracał uwagę i próbował opisać Aleksander Wat, zresztą czyż Stalin nie był również Wielkim Językoznawcą ? ] tak więc jego jak i inne teksty ''z epoki'' należy czytać na opak - tam gdzie mowa o ''pokoju'' chodzi rzecz jasna o ''walkę o pokój'' czyli ''totaler krieg'' w wersji bolszewickiej zaś ''braterstwo i solidarność między narodami'' oznacza eksterminację lub ich bezwzględne podporządkowanie sowieckiemu imperializmowi itd. O wszystkich przytoczonych wyżej faktach należy głośno mówić szczególnie dziś, gdy przeżywamy właśnie powtórkę ''zaostrzającej się w miarę postępu walki klasowej'' kiedy lewica nie podejmując nawet próby rozliczenia się ze swoim niechlubnym dziedzictwem dyskryminacji i eksterminowania nie tylko z powodów klasistowskich ale i szowinistycznych, rasistowskich bezczelnie ustawia innych pod tym kątem za pomocą dyrektyw o zwalczaniu ''mowy nienawiści'' itp. stygmatyzując jeszcze przy tym piętnem ''faszystów'' tyle że żaden z politruków - nie powiem ''inkwizytorów'' bo w porównaniu z ich trybem postępowania Św. Oficjum było wzorem praworządności - nie zająknie się nawet iż prawdziwy faszyzm wywodzi swój ród ze skrajnej lewicy ! [ interwencjonistycznej, prącej do  I wojny światowej słusznie upatrując w niej ''wydarzenie rewolucyjne'' tak jak Mussolini, narodowych syndykalistów - owszem, byli tacy w ówczesnych Włoszech - czy futurystów z których złożone brunatne bojówki pod wodzą samego Marinettiego rozpędziły w 1919 r. w Mediolanie katolicką procesję itp. środowisk ] Dlatego też wychodząc właśnie z pozycji skrajnie prawicowych mam problem nie tylko z rasizmem [ materialistycznym w swym biologiźmie i naukowej czy ''naukawej'' jak kto woli otoczce z założenia ] ale i nacjonalizmem bowiem jeden i drugi były i nadal są wykorzystywane przez komuchów wszelkich odcieni jak by się oni nie zarzekali i otwarcie niby go to zwalczali - dla każdego kto nie czerpie wiedzy na ten temat ze stalinowskich broszurek nie stanowi tajemnicy, że nacjonalizm jest w istocie ideologią równie rewolucyjną jak socjalizm czy liberalizm bowiem pierwszymi narodowcami w nowoczesnym sensie byli francuscy jakobini, przecież większość ich zbrodni jak ludobójcze pacyfikacje Wandei czy zbuntowanego Lyonu oraz gilotynerska furia zostały popełnione w imię ''jednej i niepodzielnej'' republiki a ''patriota'' i ''obywatel'' były wówczas synonimami [ dlatego zawołaniem ludowych wandejskich katolickich kontrrewolucjonistów było ''precz z Narodem !'' ], potem przez większość XIX stulecia kwestie ''emancypacji'' narodowej i społecznej szły z sobą w parze, nie przypadkiem ''Wiosna Ludów'' nosiła właśnie takie miano, tak naprawdę ich drogi zaczęły się rozchodzić w Europie dopiero w jego ostatnich dekadach choć nie ostatecznie czego najbardziej spektakularnym przykładem oczywiście fenomen niemieckiego narodowego socjalizmu, który czy to się komu podoba lub nie rzeczywiście nim był [ III Rzesza to prawdziwe ''wojujące państwo opiekuńcze'' z masturbacyjnych fantazji dr Kardaszewskiego ]. Wywrotowy potencjał nacjonalizmu przeniósł się jednak w następnym stuleciu przede wszystkim do ruchów ''trzecioświatowych'' takich jak maoizm i jemu podobne czy narodowowyzwoleńczych w Ameryce Łacińskiej, Afryce [ tam granica podziałów ideologicznych dziwnie pokrywała się zazwyczaj z plemiennymi i klanowymi ] oraz świecie arabskim - Andrzej Bobkowski, którego czerwona zaraza dopadła aż w Gwatemali gdzie uciekł przed nią z Francji wydanej zdaje się podobnie jak cała Europa na jej pastwę [ o ironio właśnie miejsce jego schronienia stało się pierwszym przyczółkiem komunizmu na tym kontynencie jeszcze przed Kubą o czym mało kto wie, zresztą terminował tam w czekistowskim fachu sam Che Guevara ] już po szczęśliwym obaleniu bolszewickiej dyktatury pisał :

''Komunizm znalazł dziś wspaniałą pożywkę na której może rozwijać się lepiej aniżeli przed wojną i bezpośrednio po. Jest to zawiesisty rosół nacjonalizmu, tępego, ślepego i ogarniającego dziś wolny świat z zastraszającą siłą.''

- i faktycznie komuniści żerowali na nienawiści Latynosów do ''gringo'' i rewindykacjach wobec imperializmu północnoamerykańskiego, zresztą niebezpodstawnych tu jednak doprowadzonych do histerycznego paroksyzmu i traktowanych instrumentalnie jako narzędzie uderzenia w USA, podobnie stało się w Wietnamie i Kambodży itp. a także w RPA, gdzie pod pozorem walki z dyskryminacją apartheidu sprytnie rozpętali wojnę rasową podsycając nienawiść Murzynów do białych [ < patrz rzekomy szlachetny ''bojownik o prawa człowieka'' a w rzeczywistości zbrodniczy kryptokomunista Mandela, do dziś zresztą czerwone bojówki urządzają ludobójcze rasistowskie pogromy tamtejszych Euroafrykanów - a czemuż by nie posłużyć się politpoprawną retoryką przeciw niej samej ? - w myśl hasła ''Afryka dla czarnych'', polecam też znakomity południowoafrykański dramat ''Jerusalema'' pokazujący jak komunistyczny terroryzm przeradza się w zwykły bandytyzm i na odwrót ], plaga ta dotknęła nawet samych Stanów w postaci czarnej nacjonal-bolszewii z ''Black Panther Party'' nic więc dziwnego, że czerwony hetman III-światowych maoistów Rask Hetmański wymieniał odkrycie ich ideologii jako moment przełomowy, decydujący w jego przejściu od nacjonalizmu ku komunizmowi... Taka taktyka nie powinna jednak dziwić w świetle dialektycznych wywodów Stalina we wspomnianym wyżej referacie, gdzie jak byk stoi iż ruchy fundamentalistyczne i szowinistyczne mogą być ''obiektywnie'' bardziej rewolucyjne o ile tylko uderzają w imperializm niż lewicowe z gruntu, które przez swój ''reformistyczny oportunizm'' de facto tenże imperializm wspierają !

Wracając do wystawy : niestety Kizny jest człowiekiem ''Wybiórczej'' i działa pod jej auspicjami, podobnie zresztą jak zapewne towarzystwo z tego ''muzeum dialogu'' co odbiło się na jej kształcie, nie podkreślono w żaden sposób wyjątkowej skali represji skierowanych wobec Polaków jedynie ogólnikowo informując iż terror dotknął ''wszystkich narodowości zamieszkujących Związek Sowiecki'' czy coś w tym stylu, jestem przekonany że gdyby rzecz dotyczyła Żydów sprawy miałyby się zupełnie inaczej. Sam zaś autor podczas spotkania wobec wyrażonych powyżej wątpliwości stanowczo zaprzeczył stawianiu znaku równości między brunatnym a czerwonym terrorem jako argumentu używając wątpliwego kryterium, iż stalinowscy siepacze w przeciwieństwie do hitlerowskich ''nie zabijali dzieci'' co po pierwsze nie jest do końca prawdą bo wówczas celowo obniżono próg wykonywania kary śmierci od 13-go roku życia i nawet z niektórych prezentowanych zdjęć wynikało, że ofiary były niedorostkami, nie zaczęły jeszcze dojrzewać a co z dziećmi pomordowanych czy zesłanych do obozów jakie zmarły na skutek fatalnych warunków panujących w specjalnych ośrodkach dla potomków ''wrogów ludu'' lub tych, które uciekłszy stamtąd stając się ''biezprizornymi'' padły ofiarą głodu, mrozu, chorób i przemocy ? Ich śmierć również pośrednio obciąża system, poza tym to raczej słaby argument, jako żywo przypomina mi ten jakim uraczyła mnie pewna katechetka jeszcze w liceum : ''Niemcy byli jacy byli ale nie gwałcili'' - jasne, truli gazem, palili żywcem i rozstrzeliwali na potęgę ale ''nie gwałcili'' ! [ co zresztą jest g... prawda, tyle że wyczyny sołdatów pod tym względem przewyższyły wszelkie dziarskich chłopaków z Wermachtu i SS ]. Podobny jest innej szemranej tezie mającej mimo wszystko świadczyć o bardziej ''humanitarnym'' charakterze komunistycznych represji wobec nazistowskich, które przybierały zwykle postać jawnie brutalną tu natomiast jak się podkreśla aresztowano ludzi po cichu pod osłoną nocy mordując ich później po piwnicach czy w ustronnych miejscach, tak jakby forma i stopień bestialstwa miały zmieniać istotę popełnianego okrucieństwa. Nawet jednak w ten sposób podchodząc do sprawy nie odpowiada to prawdzie, może od biedy jeszcze faktycznie omawianemu terrorowi lat 30-ych choć i tu różnie bywało, na pewno jednak nie temu z pierwszych lat bolszewickiego panowania, wręcz uderza jego podobieństwo do barbarzyńskich procedur jakie znamy z czasów niemieckiej okupacji takich jak publiczne masowe egzekucje, ogłaszanie list rozstrzelanych [ > parę wymownych przykładów z ówczesnych komuszych gadzinówek by nie być gołosłownym : pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i piąty ], uliczne łapanki i rewizje, branie zakładników, jawna buta z jaką wręcz obnoszono się z przemocą itp. [ aż narzuca się w związku z tym pytanie czy Niemcy byli tego świadomi i stąd czerpali wzorce ? Nie jest ono bynajmniej bezpodstawne biorąc choćby pod uwagę, że taki prominentny nazista jak osławiony Roland Freisler, wściekły pies łańcuchowy Hitlera który z lubością nazywał go ''mein Vyshinsky'' zaczynał karierę jako czekista...] Jedyną właściwie istotną różnicą między ''czerwonym terrorem'' podczas rewolucji a brunatnym wymierzonym w nas poza nieco innym ''targetem'' jest znaczny udział kobiet - komuniści faktycznie przynajmniej na początku serio traktowali kwestię emancypacji obsadzając przedstawicielkami uciskanej dotąd płci nawet najwyższe stanowiska policyjnej machiny śmierci np. szefową piotrogrodzkiej Czeki i to w okresie właśnie najkrwawszych represji była Warwara Jakowlewa zasiadająca w ścisłym kierownictwie bolszewickiej bezpieki, zastępczyni samego ''żelaznego Feliksa'', z kolei masakrami  na Krymie białogwardyjskich wojskowych mordowanych często wraz z żonami i dziećmi oraz innych ''kontrrewolucjonistów'' którym nie udało się ewakuować wraz z niedobitkami armii Wrangla kierowała w piekielnym tandemie z Belą Kunem [ Kohnem ] ''furia terroru'' Rozalia Ziemlaczka [ Załkind ], na Ukrainie siała też postrach Dora Jewlinska [ Дора Евлинская ] babsztyl przechwalający się, że osobiście rozstrzelała co najmniej 300 ludzi itd., to jedynie kilka przykładów z długiej serii, bolszewicka komisarz, okrutny i chamski kobieton z naganem jest jedną z emblematycznych figur rewolucji [ wprawdzie naziści także zatrudniali funkcjonariuszki w aparacie zbrodni jako strażniczki w obozach koncentracyjnych itp. ale istniał dla nich ''szklany sufit'', seksistowscy hitlerowcy nie dali im szansy wykazania się bestialstwem na taką skalę jaką miały możliwość ich sowieckie siostry ]. Jakże to ironiczny pendant do tak lansowanej obecnie tezy o rzekomo zbawiennym wpływie kobiet na politykę jaki ma nastąpić poprzez ich szeroki udział w niej - jak dowodzi historia prędzej już to ona zamienia je w megiery wyzwalając najgorsze samicze cechy jak mściwość i intryganctwo zarażając przy tym samczym plugastwem wulgarności, arogancji i bezwzględności. Obala też poniekąd powyższą tezę Kiznego - dlaczegoż to zabijanie kobiet i dzieci miało być większym okrucieństwem od mordowania dorosłych mężczyzn, a cóż to za anachroniczny seksizm a rebours ?! Skoro przedstawicielki płci wciąż nie wiedzieć czemu zwanej słabą nie ustępują w niczym facetom jeśli chodzi o szafowanie przemocą o czym dobitnie świadczą liczne szokujące zbrodnie w wykonaniu amerykańskich i izraelskich żołnierek jak i muzułmańskich terrorystek tym samym muszą się liczyć z konsekwencjami w postaci tortur i gwałtownej śmierci od kuli, Wersal się skończył [nie]drogie [już] panie ! W kontekście omawianej wystawy warto by zapytać czy ktoś podjął się zarchiwizowania i przedstawienia kompleksowo ofiar czerwonego terroru czasu rewolucji bo w przeciwieństwie do dość dobrze opracowanego stalinowskiego lat 30-ych jest to słabo znany temat - póki co udało mi się natrafić tylko na to zdjęcie ''białego'' oficera [ na rękach ma widoczne ślady tortur zaś karta pod spodem z chińskimi znakami nie powinna dziwić bowiem kitajcy byli często w ówczesnej Czece specjalistami od rozstrzeliwania i wymyślnych tortur jak darcie pasów ze skóry czy okaleczanie genitaliów itp. ] oraz więzienną fotografię poety Mikołaja Gumilowa, męża Anny Achmatowej, rozstrzelanego na początku lat 20-ych wraz z blisko setką intelektualistów w okresie NEP-owskiej ''odwilży'' coby se inteligencja nie myślała zaraz, że oznacza to jakąś wolność i tego typu fanaberie. Świadczy to, że sowiecka bezpieka od początku prowadziła zbrodniczą ewidencję dobrze więc byłoby gdyby ktoś zrobił na ten temat podobny projekt jak ten Kiznego ale póki co nic mi o tym nie wiadomo, na razie można zobaczyć chociaż zdjęcia ofiar czerwonego terroru, przede wszystkim niesławnej Charkowskiej Czeki, gdzie grasował psychopatyczny komisarz Sajenko przechwalający się, że robi sobie gałki u lasek z oczu [ uwieczniony w wierszach Chlebnikowa ], tamże masowe groby z często potwornie okaleczonymi ciałami ofiar, pasy skóry zdarte w czasie tortur [ sposobem ''na rękawiczkę'' : laniem wrzątku na rękę a później zdzieranej żywcem ] oraz foty samych oprawców jak i oprawczyń [ w myśl wspomnianej wyżej bolszewickiej polityki ''parytetów'' i ''wyrównywania szans'' ] odkryte przez ''białych'' na Ukrainie i Syberii po zajęciu przez nich, niestety na krótko, tych terenów. Tylko znowuż uprasza się nie pierdolić jak co poniektórzy do dziś, że te bestialstwa były jedynie usprawiedliwioną reakcją ''robotników'' na biały terror bowiem to bolszewicy jako pierwsi rozpętali wojnę domową i machinę zbrodni co przyznają nawet historycy w sumie życzliwi im jak np. Evan Madwsley czy Orlando Figes. I ostatnia wreszcie krytyczna uwaga na temat wystawy : siedziałem bite 2 godziny oglądając do oporu wszystkie zgromadzone fotografie ofiar puszczane z rzutnika wraz z komentarzem i ostatnim co mi się przy tym nasuwało było liczenie wśród nich Żydów rzecz jasna, niemniej odniosłem nieodparte wrażenie, że mieli oni tutaj wyraźną nadreprezentację, gdzieś z 1/4, w stosunku do rzeczywistego udziału w ogólnej liczbie pomordowanych w czasie Wielkiego Terroru - owszem, zginęło wówczas trochę czekistów takiego pochodzenia z Gienrichem Jagodą na czele, choć i tu pomór w o wiele większym stopniu dotknął Polaków z których niemal całkowicie oczyszczono kierownictwo NKWD, oraz szczujnych politruków jak Leopold Awerbach czy zwykłych ludzi jednak generalnie Żydzi bodaj najmniej spośród wszystkich nacji zamieszkujących Sowiety zostali wtedy dotknięci represjami, najwięcej zginęło oczywiście Rosjan ale na drugim miejscu byli właśnie Polacy. Nie podejrzewam Kiznego o złą wolę i dobór zdjęć pod takim specyficznym kątem, wolę wierzyć że to kwestia selekcji spośród ogromu materiału niemniej jest to kardynalny błąd z punktu widzenia wiarygodności przedstawienia obrazu tamtych wydarzeń, który wymaga uwzględnienia odpowiednich proporcji tym bardziej iż jak wspomniano na początku pochodzenie ofiar miało znaczenie !

Mimo tych zastrzeżeń sam fakt urządzenia podobnej wystawy i to w Kielcach należy ocenić pozytywnie, przede wszystkim z racji na jej wstrząsający wyraz - mnie zwłaszcza uderzyły fotografie jakiejś bogu ducha winnej fryzjerki rozstrzelanej za ''szpiegostwo na rzecz Japonii'' oraz kobieciny skazanej za udział w ''kontrrewolucyjnej organizacji ewangelistów-abstynentów'' [ tu akurat słusznie - nie chlanie wódy w Sowietach musiało być podejrzane więc należała się kula w łeb ]. Szczególnie jednak chciałbym zwrócić uwagę na coś co mimowiednie wyziera z tych zdjęć a o czym recenzenci zwykle nie wspominają skupiając się na trwodze malującej się na twarzach aresztowanych czy ich dziwnym spokoju : ogromne rozwarstwienie społeczne i nędzę panujące w tym ''socjalistycznym raju'', gdzie rzekomo klasa robotnicza miała sprawować hegemonię nad ich dotychczasowymi ciemiężcami oraz obowiązywać powszechna równość i ''sprawiedliwość społeczna''. Spostrzegało to wielu ówczesnych obserwatorów sowieckiego życia, przynajmniej tych, którzy nie zgłupieli od ''potiomkinowskich łagrów'' i innych czarów-marów jakie na użytek ''pożytecznych idiotów'' prokurował Stalin, jednym z nich był Antoni Słonimski, który pozostawił świadectwo w postaci pełnej celnych obserwacji [ choć też naiwnych i bzdurnych ] ''Mojej podróży do Rosji w 1932 r. '' : pisał tam, że wszystko co ma związek z wojskiem, władzą czy tajną policją jest w Sowietach sprawniejsze, lepiej ubrane i odżywione, o zdecydowanie większej niż w ''zgniłym kapitaliźmie'' rozpiętości płac między zwykłym robotnikiem zarabiającym do 100 rubli a 3000 inżynierem, powszechnym braku obuwia - większość łaziła boso a zimą w chodakach czy łapciach [ zabawna rzecz : jak podaje z tego powodu min. nie puszczano w radzieckich kinach filmów Chaplina mimo iż o ironio sam genialny komik miał wręcz prokomunistyczne sympatie i najzupełniej uprawnione jest upatrywanie w jego dziełach krytyki niesprawiedliwości kapitalizmu ale dla przeciętnego sowieckiego obywatela nawet jego słynne za duże dziurawe buty były niedostępnym luksusem i mogły podważać propagandowy obraz stosunków panujących w świecie ''imperializmu'' ], odwiedził też elitarne przedszkole dla potomków komunistycznej nomenklatury na które nie miały szans całe watahy brudnych dzieci jakie tam widział włóczących się bezpańsko do późna w nocy i pijących wodę z kałuży jak psy czy ''bezprizornych'', obrazu nędzy i rozpaczy, sprowadzonych do niemal szczurzego poziomu egzystencji itd. Aleksander Wat z kolei wspominał o przedziwnej piramidzie sowieckiego społeczeństwa o ogromnej, żyjącej w biedzie i syfie podstawie i luksusowym, bardzo wąskim wierzchołku między którymi nie było żadnych pośrednich poziomów, specyfika systemu polegała zaś na tym, że bardzo łatwo można było spaść zeń na samo dno jak i, choć znacznie rzadziej, wspiąć się czy ponownie trafić na sam czubek wierchuszki czego warunkiem była zazwyczaj niewiarygodna bezwzględność i kaprys biurokratycznej fortuny. Wszystko to widać jasno właśnie na tych fotografiach ofiar : zdecydowana większość nosi jakieś liche palta, kufajki, kiepskie marynarki i koszuliny więc gdy tylko zobaczyłem zdjęcie dobrze ubranego i odżywionego osobnika od razu pomyślałem jeszcze przed usłyszeniem informacji o nim podawanej przez lektora, że to musi być komuch - i faktycznie, okazał się partyjnym redaktorzyną polskojęzycznej ''Trybuny Radzieckiej'', to samo wrażenie ponawiało się za każdym razem gdy pojawiała się facjata jakiegoś sowieckiego prominenta np. jednego z naczelników Gułagu Eichmansa itp. Może jeszcze wyraźniej ten kontrast można było zobaczyć na twarzach kobiet : jak słusznie zwróciła mi uwagę znajoma właściwie wszystkie z prezentowanych na wystawie były zaniedbane, brzydkie i przedwcześnie postarzałe - pewnie zaraz usłyszę, że nie ma co wnioskować o kanonach urody i modzie ze zdjęć z policyjnych kartotek ludzi siedzących po więzieniach, często torturowanych i głodzonych itp., tyle że ówczesne maksymalnie uproszczone procedury powodowały iż między aresztowaniem, skazaniem i rozstrzelaniem danego człowieka bywało nie mijał nawet tydzień, więc jakiś to obraz rzeczy jednak daje. Poza tym to samo widać także na jednej z plansz pokazujących urządzane wtedy liczne zbiorowe seanse nienawiści podczas których wzywano do bezwzględnej rozprawy z ''wrogami ludu'' tępionymi jak ''robactwo'' i ''wściekłe psy'' - wystarczy porównać zdjęcie złachanego tłumu robotników i robotnic na dole z niepodpisaną wprawdzie fotografią powyżej jak można jednak wnioskować po bardziej zadbanym wyglądzie pań ubranych w palta z kołnierzami z lisów i berety oraz mężczyzn w schludnych płaszczach i czapkach przedstawiającą sowiecką ''klasę średnią'', partyjniaków, dziennikarzy czy urzędników, komunistyczną nomenklaturę na 100%. Przypominanie głośno tych spraw jest szczególnie ważne dziś, gdy na fali obecnego kryzysu odżywają komusze resentymenty, zwłaszcza tym co pierdolą jak poparzeni o ''ludziach umierających z głodu na ulicach'' - niechże obaczą jak to z tym bywało w czasach ''dzikiego socjalizmu'' [ każda czerwona kurwa, która ośmieli się mówić tu o jakiś ''błędach i wypaczeniach'' sra tym samym na groby tych ofiar ! ], jeśli mało to zakosztujcie jeszcze trochę ''sowieckiego dobrobytu'' a najlepiej się zabijcie.

No dobrze, powie ktoś [ o ile dotrwał do tego momentu ], ale co to ma wspólnego z tytułowymi nazi-pedałami ?! Otóż ''kampania walki z faszyzmem'' o której wspominałem w poprzednim wpisie niestety w myśl dialektycznej zasady tow. Stalina o ''postępie postępu'' przybiera zjadliwą i coraz mniej zabawną postać czego świadectwem ostatnie ''szkolenia'' czy raczej politpoprawna tresura prokuratorów prowadzona przez policyjnych konfidentów z ''Nigdy Więcej'' i tego typu kreatury zajmujące się zawodowo donosicielstwem na domniemanych ''faszystów'' [ a jest to kategoria dziś tak samo pojemna jak w Rosji lat 30-ych ]. Na efekty nie trzeba było długo czekać - jej ofiarą padł znany kielecki muzyk i libertariański harcownik Kelthuz o którym paszkwilancki i skrajnie nierzetelny artykuł w najlepszym ''Wybiórczym'' stylu popełniła przy okazji Angelina Kosiek [ już choćby sama forma wspomnianej na początku rzekomej ''autoprezentacji'' wskazuje jasno, że nie może być jego dziełem ] - szkoda bo miałem o niej raczej dobre zdanie, dotąd jak na standardy ''GW'' prezentowała przyzwoity poziom, cóż. Mogę jeszcze zrozumieć bulwersację pani redaktor jako kobiety tym utworem - aczkolwiek Kelthuz daje jedynie odpowiednie miano kawałowi brzydko pachnącej rzeczywistości, i tak jak feministki mają prawo nazywać starych i młodych oblechów latających do Azji czy Afryki po imieniu w równej mierze powinno dotyczyć to także ich odpowiedników płci przeciwnej udających się tam dokładnie po to samo - gdyby jednak faktycznie była rzetelna zamiast polegać wraz z legionem krytyków na wyssanych z fiuta bzdurach i przekłamaniach zadałaby sobie niewielki trud sprawdzenia jego twórczości czy choćby przejrzenia bloga a wówczas dotarłoby może do niej, że jedyny szowinizm jaki można mu zarzucić, jeśli w ogóle to prożydowski ! Nawet polemizowałem z nim na ten temat na poprzednim Kelthuzjańskim kanale na YT, oczywiście nie dlatego że jestem jakimś ''@ntysemitą'' czy lewakiem popierającym nacjonalistyczne i przepełnione fanatyzmem religijnym postulaty Palestyńczyków tylko nie mogłem pojąć jak ktoś deklarujący się jako anarchokapitalista, radykalny libertarianin i ateista może tak gorąco popierać Izrael - państwo założone przez de facto narodowych socjalistów [ w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie zrównuję ich z hitlerowcami ], wyznaniowe mimo świeckiej pozłoty bo przecież nie istnieją tam śluby cywilne i wszystko musi być ''koszerne'', militarystyczne i agresywnie szowinistyczne - ?! [ chyba że tu też kryje się jakaś ironia a ja nie zakumałem ] Sądzę, że powinna być to dla niego nauczka, jak widać nawet radykalny prosyjonizm nie chroni przed dopierdoleniem się ''koszernej'' i wietrzących wszędzie rasistowskie, homofobiczne czy seksistowskie spiski kapusiów. A propos : Tomasz Piątek, któremu heroina wyżarła w mózgu wielkie puste obszary po których hulają wiatry z obrzmiałej hemoroidami dupy Marksa próbował podkablować Lisickiego z ''Do Rzeczy'' najwidoczniej nie dostrzegając różnicy między szykanowaniem homoseksualistów a zakazem szerzenia gejowskiej propagandy wśród nieletnich [ ale tak to bywa, gdy dokonało się przez ćpanie transfiguracji swego mózgu w odbyt ], tego było już dość nawet dla ''Krypola'' więc go stamtąd w końcu wyjebali a ten zjeb na odchodne i ich obsmarował ! [ w dodatku nieudolnie - też mi odkrycie, że ci ''idealiści'' żyją z grantów od możnych sponsorów i instytucji ] - to powinno być również dla nich pouczające doświadczenie, że nie warto zadawać się z mentalnymi pedałami i ćpunami o lepkich łapach. Wracając do Kelthuza - jego sprawa nie jest bynajmniej pierwszą taką w naszym regionie, jak głosi fama znany lokalny delator i szczujny politruk Bogdan B. [ nie podam nazwiska póki obowiązuje PRL-owski art. 212 ] doniósł na jakiegoś biednego idiotę, który urządził rozbieraną sesję na cmentarzu żydowskim w Chęcinach : owszem, rzecz budzi niesmak a same zdjęcia są cienkie tyle że jak słusznie wytknięto ''Wyborczej'', która oczywiście nakręciła wokół tego skandal, nie miała ona nic przeciwko podobnym wygłupom wcześniej na cmentarzu polskim, katolickim a nawet wręcz je bełkotliwie usprawiedliwiała, tym samym organ Ojca Nadredaktora po raz enty objawił swą legendarną już hipokryzję, w świetle powyższego właściwie nie wiadomo dlaczego jego redaktorzy oburzają się na miano ''żydowskiej gazety dla Polaków'', może czas wreszcie skończyć z udawaniem, że jest inaczej ? Skądinąd sam oskarżony nieźle szyje w stylu : ''Chciałem zwrócić uwagę na zaniedbanie tego miejsca. [ gołą babą ? ] Kirkut jest zapomniany. [...] Założenie było takie, żeby środowiska, które za niego odpowiadają, zainteresowały się tym, co się tam dzieje, i zaopiekowały się kirkutem'' - nie sądzę, by sam na to wpadł, pewnie podpowiedziała mu to jakaś cwana ''papuga'' [ żydowska ? ], tak trzymać. A pan Kadlcik powinien raczej siedzieć cicho zamiast tak pienić się w sprawie bo wnioskując choćby z tego jakże smakowitego artykułu, gdzie piszą o nim iż jeszcze ''kilka lat temu nie był w stanie zarobić na życie, przeszedł na judaizm i dzięki hojności swojego nowego Boga oraz talentowi do przemieniania większego w mniejsze, znacząco się dorobił. Nie stroni od kieliszka i można go często spotkać na ulicy, gdzie stara się ustalić swoje położenie'' zapewne niedługo posprzedaje te wszystkie macewy pod hipermarket czy coś w tym typie. Powyższa afera przypomina mi związaną z idiotycznym performance'm Żmijewskiego ''Berek'' - zjeb nakręcił paru głupków obojga płci bawiących się nago w prawdziwej komorze gazowej, kiedy protestowali polscy więźniowie NIEMIECKICH OBOZÓW wymyślano im oczywiście od nieznających się na sztuce kołtunów, gdy jednak rzeczone ''dzieło'' pojechało na Berlinale wystarczył jeden telefon od pewnego ''prominentnego przedstawiciela społeczności żydowskiej w Berlinie'' by tą hucpę zdjęto a gorliwi obrońcy ''nieskrępowanej twórczości'' położyli uszy po sobie zaś głośna zwykle przy takich okazjach ''GW'' puściła jedynie cichego bąka usprawiedliwiająco pierdoląc coś o ''polskiej winie'' i ''Jedwabnem''. Patrząc na ten cały burdel aż narzuca się jedno pytanie - who next ?! Tylko czekać aż i mi jakiś ''życzliwy'' dobierze się do dupy : gdyby co trzymam specjalnie na kompie pornole z czarnymi babami - jakim ja mogę być rasistą skoro uważam że sperma pięknie komponuje się na twarzy Murzynki albo jej wielkim cudnym tyłku, no jakim ?

I tym jakże pięknym akcentem pozdrawliaju i wypierdalaju.

p.s. ponieważ na wystawie były zdjęcia ofiar dorzucam dla kontrastu i równowagi oprawców - obczajcie te czekistowskie ryje :  trzeba przyznać, że zwłaszcza ci z ''heroicznych'' czasów czerwonego terroru byli zjawiskowi, te kindżały, czarne skórzane kurtki, eleganciki w słomianych kapeluszach i koszulach z wyłogami, wrażenie niemal czikagowskiej gangsterki, którą poniekąd byli potęgowane przez pozy i mierzenie z naganów z jakimi z lubością się wtedy fotografowali itp. : miały chłopaki fantazję, nie ma co. Tu jeszcze jeden zbiór z pamiątkowego albumu zawodowych morderców - zwróćcie uwagę na 8 marca obchodzony wśród czekistek... A oto sam ''żelazny Feliks'' oraz niepokojące spojrzenie lufy. Na sam koniec gwoli jasności : zastanawiałem się czy sowizdrzalski tytuł wpisu nie będzie aby uwłaczał poruszanym w nim tematom ale stwierdziłem, że rzecz jest takiej wagi iż sama się obroni a przeważyła chęć prowokacji wobec ''anty''-faszystowskich tajniaków i podpierdalaczy.